słuchajcie,jest sprawa,tylkobłagam nie bierzcie mnie za jakas niezbyt rozgarnieta wariatke...
IWONA!!! nawet nie waz sie smiac

bo Ty juz wiesz o czym bedzie ten post,ale nic na to nie poradze,ten koles do ktorego dałas mi namiary kt powinien znac odpowiedz nie odezwał sie ,pewnie nie potraktował mojego pytania zbyt powaznie,ale prosze WY musicie mnie potraktowac serio!!!!
ok,przejdzmy do sedna sprawy
w tym roku,wybralismy sie na Czerwoną Ławeczkę,po drodze zahaczając o Chate Tery'ego...no i...wybrałam sie tam do WC i...stał sedes a w nim dziura,taka czarna

wyda sie to Wam smieszne: gdzie ta baba zagląda??? ale tak akurat wyszło...i bardzo mnie to zaintrygowalo,nigdy nie zastanawiałam sie co sie dzieje z tym wszystkim na takiej wysokości...ktos mi powiedział ze napewno jest jakos utylizowane,tzn jakimis płynami, ok,przyjełam taka odpowiedz,ale jesli tak jest to co sie dzieje z tym juz utylizowanym "płynem"???
dobra-teraz mozecie sie śmiac

skałojeb do zaspiarza - "ja rzygnę, ale na Everest wejdę, ale Ty za ch... VI.4 nie zrobisz