Rowerem dookoła Tatr...

Wycieczki, polecane trasy, relacje, sprzęt i ekwipunek.
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Dwa dni to już brzmi dla mnie bardziej realnie!
Ale na jednodniową wyprawę też się piszę - spróbować zawsze warto ;)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

a może określenie jakiegoś terminu powinno nastąpić?
ze wzgledu na długość dnia proponuje między 15 czerwca a 4 lipca 2005r.
Może tez nalezaloby się zaprzyjaźnić z jakimś kolarzem , żeby ustawił ilośc km które należy przejechac wcześniej, rodzaj treningu itd... żeby miał kto jeszcze po powrocie na forum pisać;)
(nie)codziennie fota z Tatr - www
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Mamy tu dwóch kolarzy - szosowego (artur) i górskiego (Czesiek), może coś zasugerują. Ale tak sobie myślę, że w przypadku dwudniowej jazdy, nie trzeba się jakoś ekstremalnie przygotowywać. 100 km do zrobienia w długi letni dzień jest jak najbardziej w zasięgu ludzi, którzy jeżdżą ciut częściej niż w weekend po koperek do spożywczaka.
:)

P.S. A po trasie zwycięzca peletonu funduje grupie bilety wstępu na otwarte baseny na Szymoszkowej.
;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:zwycięzca peletonu funduje grupie bilety wstępu na otwarte baseny na Szymoszkowej.
hehe,Mariusz ja coś czuję,że po tym koperku ze spożywczaka to my raczej Taterek nie damy rady objechać ;) ,ale jest i sposób na to:proponuję po ten koperek.....przyjeżdżać do mojego ogródka :)) Jak by nie patrzeć,to z Wawy,Poznania,Wrocławia,Łodzi....jest trochę km na Pomorze hihihi
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
artur

-#1
Posty: 28
Rejestracja: sob 30 paź, 2004

Post autor: artur »

Mariusz napisał:
Mamy tu dwóch kolarzy - szosowego (artur) i górskiego (Czesiek), może coś zasugerują.
Mój wyjazd uzależniam od terminu wyścigu odbywanego na tej trasie. W tym roku był to 31 lipiec, przyszłorocznej daty jeszcze nie znam. Ale chciałbym wyjechać tydzień wcześniej i pokonać tą trasę 2 lub 3 razy przed wyścigiem.
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

artur pisze:chciałbym wyjechać tydzień wcześniej i pokonać tą trasę 2 lub 3 razy .
Ale chyba nie w ciągu 1 dnia ;)
A powaznie, to co bys sugerował, zeby to zrobić jednego dnia przez ludzików którzy w ciągu roku robią 1000-2000 km na rowerze?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Wiem jedno,bez solidnego przygotowania się nie da.Tego lata zrobiłam bez przygotowania traskę niewiele ponad 100km i .....w nocy zarywały mnie kolana.To trzeba koniecznie wyeliminować,bo po tej wycieczce zamierzam jeszcze po szlakach pobuszować a nie jęczeć na kwaterze z bólu.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
artur

-#1
Posty: 28
Rejestracja: sob 30 paź, 2004

Post autor: artur »

Kert
Szczerze mówiąc nigdy bym się nie porwał na zrobienie takiej trasy w 1 dzień, gdybym rocznie przejeżdżał 1000-2000 km. Poza tym domyślam się, że większość z was będzie jechać na górskich rowerach i w zwykłych pedałach. Dlatego też myślę, że najsensowniej byłoby rozłożyć tę trasę na 2 dni, ale wtedy z kolei będziecie musieli wżiąć ze sobą plecaki z bagażem
artur

-#1
Posty: 28
Rejestracja: sob 30 paź, 2004

Post autor: artur »

Ale z drugiej strony będziecie wtedy mogli przenocować w dowolnym miejscu na trasie - np. z dala od głównych miast turystycznych i do tego bardzo tanio
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

taaaa, namiocik w przydrożnym rowie :) drewna na watre też po ostatnim huraganie w bród i można przez całe 7 dni objeżdżać Taterki
(nie)codziennie fota z Tatr - www
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

artur pisze: będziecie musieli wżiąć ze sobą plecaki z bagażem
A może by się udało załatwić jakiś samochodowy transport dla bagaży?
To była by już "profesjonalna" wyprawa :D
No i gdyby - odpukać- ktoś opadł zupełnie z sił, mógłby się przesiąśc w autko?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ryb-ka pisze:A może by się udało załatwić jakiś samochodowy transport dla bagaży
hehe,ryb-ka dobre :)) i jeszcze nas wezmą za Tour de .... i w telewizji będziemy ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Tour de Tatry :D

Jak szaleć to szaleć!
Szukamy sponsorów, jakiś patronów medialnych, itd.
To będzie wydarzenie sezonu ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ryb-ka pisze:Jak szaleć to szaleć!
OKI-zaszalejmy.Na taką eskapadę przydałyby się firmowe koszulki forum... :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

ryb-ka pisze:Cześka koniecznie trzeba namówić - przecież on jest fachowcem od długich dystansów
DŁUGICH - dla mnie. Dodać też trzeba, że wolnych. Jeszcze kilka m-cy i wszyscy zapomną o moich dystansach.
Ryb-ka i Artur (brawo) pokażą swoje ostrogi :-)
Z powodów......., w przyszłym roku - prawdopodobnie - nie zobaczę Tatr :-( - takie jest życie.

Stawiam jednak aby taka wycieczka trwała nie jeden, a dwa dni.
Uważam, że nie dał bym rady w jeden dzień - nie jestem rowerowym góralem.

Jeszcze jedno - żadnych wypożyczalni rowerów - tylko i wyłącznie swój pojazd.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Potwierdzam - dystans ponad 200 km w takim terenie jest do zrobienia w jeden dzień tylko dla wyczynowców (kolarzy). Wystarczy spojrzeć na podawany wcześniej przez artura profil trasy. Byłoby nieźle, jakbyśmy to zrobili w 2 dni, ale można też pomyśleć o trzech! Nocleg w okolicach Podbańskie lub Pribyliny. Szkoda że Czesiek już z góry się wycofuje, ale widocznie ma powody. Aha - Iwona przemyśl sprawę roweru ponownie, wypożyczalnia to naprawdę spore ryzyko.
:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Aha - Iwona przemyśl sprawę roweru ponownie, wypożyczalnia to naprawdę spore ryzyko.
-nie neguję, ale....swojego ciągnąć w góry nie będę(nie ma szans),pokombinuję inaczej, albo.......wrócę gdzieś z trasy autobusem a Wy pojedziecie dalej :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:.......wrócę gdzieś z trasy autobusem a Wy pojedziecie dalej

Nawet własny rower może doznać takiej "kontuzji", że trzeba będzie szukać jakiegoś cztero-kołowego transportu. Jednak co swój rower, to swój.
Mariusz pisze:Czesiek już z góry się wycofuje,
Zawsze podziwiam ludzi na rowerkach, śmigających dookoła Tatr. Trzeba mieć nie lada kondycję, by pokonywać te wzniesienia. Często widywałem takich twardzieli, którzy już swoim wiekiem budzili u mnie wielki podziw.
Marzę od dawna o czymś takim. Może kiedyś? Jeżeli coś się zmieni na lepsze, ja będę gotów na taką wyprawę, a nawet wydłużyłbym tę trasę o....... następne ....set kilometrów.

Ps. Dwa lata temu miałem jechać z dwoma kumplami na Ukrainę, jednak obaj się wycofali z pomysłu. Sam nie pojechałem. :-(
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

O nie! Ten temat nie może się odsuwać coraz niżej na liście! :x
Czesiek, czy naprawdę na pół roku przez tą "mini-wyprawą" masz już pewność, że nie dasz rady? Jeśli chodzi o koszta, nie przewiduję zbyt wielu wydatków - transport siebie i roweru w obie strony, to jest chyba największy problem. Czasowo możemy się zamknąć w 3 dniach (weekend). Jeden nocleg gdzieś na Słowacji, to pewnie nie więcej niż 20 zł na osobę.
Póki co rozumiem że jedzie ryb-ka, Iwona, Mariusz, może artur. Nie wypowiadał się jeszcze Jurek, ani Adamires. A może ktoś jeszcze się skusi, czasu nadal sporo...

Obrazek
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Póki co rozumiem że jedzie ryb-ka, Iwona, Mariusz, może artur.
Jak zdobędziemy jakiś jednoślad dla Aśki,to też pojedzie z nami(wczoraj rozmawiałyśmy o tym),hmmm a może jakiś tandemik,co Ty na to Asiu?Ja będę uważała,żebyśmy utrzymały równowagę.....a Ty bedziesz pedałować :))
Oki,ja się nadal piszę na ten wypad,może być weekend ale zamierzam od razu dłużej posiedzieć w górach,więc jak bedzie lepiej,na koniec,czy na początek swego pobytu przewidzieć tę eskapadę? :think: Poważnie pytam!

P.S.Mariusz fajny masz rowerek :D Łeeeee,niepotrzebnie się bałam,że nie dam rady za Tobą nadążyć ale jak masz taki sprzęt, to mogę spać spokojnie ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ