Rękawiczki latem
Rękawiczki latem
Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Na łańcuchy zdecydowanie polecam zwykłe rękawiczki rowerowe (bezpalcówki).Ela pisze:Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Ponadto częśto przydaja się (nawet latem) zwykłe ciepłe rękawiczki wełniane - wiatr, ochłodzenie, śnieg, konieczność przeczekania załamania pogody.
Pozdrawiam!
Najlepsze rowerowe.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
tak jak pisze horoleżec - na łańcuchy rowerowe bezpacówki (najtańsze, bez bajerów, bo szkoda niszczyć droższych, moga tez być takie do siłowni). Poza tym mieć polarowe łapawice na chłód - temperatury latem spadają czasem do 0, bywa, że bez ostrzeżenia.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Re: Rękawiczki latem
Masami kupuję w "szmateksach" cienkie polarowe rękawiczki w cenie około 2-3 zł za parę. Przynajmniej mi ich nie szkoda w razie czego.Ela pisze:Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Na łańcuchy a także latem w inne góry są całkiem wystarczające.
Pozdrowienia
Basia
Wiem że jest różnie ale osobiście wole trzymać się skały niż łańcucha.
przynajmniej mam pewność ze nikt mi od dołu nie złapie łańcucha i nie szarpnie.
Poza tym łańcuchy dają iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.
Idąc przy nich wydaje nam sie ze mamy asekuracje a niejednokrotnie bardziej przeszkadzają niż pomagają
przynajmniej mam pewność ze nikt mi od dołu nie złapie łańcucha i nie szarpnie.
Poza tym łańcuchy dają iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.
Idąc przy nich wydaje nam sie ze mamy asekuracje a niejednokrotnie bardziej przeszkadzają niż pomagają
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Pisz więcej, wkroczy tu Bodzio i też tego wypróbuje 
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Oj tam, Bodzio czy kto inny.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Rękawiczki latem
Dopóki nie ma oblodzenia, rękawic na łańcuchy nie używam, ale zawsze mam ze sobą cienkie neoprenowe z jakąś "mądrą" wyściółką w środku - jakby przyszło biwakować gdzieś "za wysoko", a i w czasie odpoczynków przy kiepskiej pogodzie przydają się.Ela pisze:Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
W czasie wspinaczki po łańcuchówkach wolę gołą ścianę niż dyndające żelastwo. No i oczywiście zupełnie gołą dłoń.
Jeśli zaś chwytać za łańcuch, to na pewno lepiej gołą ręką - tak uważam.
Wielu ludzi widzę w Tatrach w 'gołopalcowych" rękawicach różnego autoramentu. Próbowałem, nic mi to nie dało, więc chodzę bez nich.
Tyle, że teraz moda na rękawice bez palców w Tatrach jest...
Oczywiście nie mówię tu o zimie, bo to całkiem inna bajka.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
chyba nieświadome ją wprowadziłem, bo miałem takie w plecaku z 5 lat temuZygmunt Skibicki pisze:Tyle, że teraz moda na rękawice bez palców w Tatrach jest...
przepraszam więcej nie będę
dla mnie jak ktoś chce to niech sobie zakłada nawet rękawice bokserskie
ja mam takie skórzane bez palców na siłownię i czasami je zakładam
ostatnio na mizianiu skały na jakiś mnichowatych pałach koleżanka miała rękawiczki z cienkiej skóry, podobno czucie skały bardzo dobre
wiatr był jak sku... skała zimna, jej było ciepło w łapki a mi paluchy skostniały
więc jak dla mnie jeśli nie robi się IX+ to rękawiczki mogą być
Są konieczne ,zawsze w plecaku ,najlepiej zwykłe wełniane z rynku ,bo i tak przemokną ,a przynajmniej w wełnie będzie ciepło. Modny polar z kolei (też ciepły) lubi się wyciągać i źle w takiej ręce o chwyt. Nie rozwiązuje sprawy rękawica bez palców ,boć przecież chodzi o to ,by je osłonić.
Chodziłem już latem i w czasie marznącej mżawki ,i śnieżycy ,i mrozu ,i ulewy przy zerze st.
Chodziłem już latem i w czasie marznącej mżawki ,i śnieżycy ,i mrozu ,i ulewy przy zerze st.
luknij na moje panoramy i galerie
Jakieś rękawiczki przeważnie staram się mieć ze sobą choć czasem o nich zapominam a zwykle i tak nie używam.
Ale miałem też np. taką sytuację na OP że na oblodzonych łańcuchach z braku rękawiczek zakładałem na dłonie zapasowe skarpetki bo miejscami inaczej nie dałoby się w ogóle iść.
Ale miałem też np. taką sytuację na OP że na oblodzonych łańcuchach z braku rękawiczek zakładałem na dłonie zapasowe skarpetki bo miejscami inaczej nie dałoby się w ogóle iść.
Każdemu jego Everest...



