Zipi z ekipą jadą na Chan Tengri!
No powinien, powinien..Tez miałem takie wrażenie od samego początku, ale ktoś chyba zdecydował, co nie?dzikus pisze:Jezeli wogole, to Kris powinien pelnic taka funkcje. Popatrzcie na doswiadczenie gorskie
A tak poza tym - skoro Piotr i Kris muszą wracać na dniach (dobrze zrozumiałem?) to znaczy, że wyprawa się skończy?
13 sierpnia
"od wczoraj poprawiła się pogoda i po odpoczynku atakują szczyt bo czas nagli, Piotrek i Krzysiek mają bilety na 18.08 i kończy się jedzenie szturmowe ... awaria telefonu przekreśla szybkie relacje na stronę wyprawową, 2x dziennie Krzysiek rozmawia z szefem bazy - Miszą przez użyczone radio"
14 sierpnia
"Bożena schodzi z 3 obozu do 2 i ma zamiar wracać do Karakol (informacja od jej siostry, która rozmawiała przez telefon satelitarny - jednak działa) - wiadomość ta dotyczy na 90% całej grupy; w planach po Chan-Tengri ustaliliśmy wspólny powrót do Karakol a tam 2 osoby na samolot a pozostałe 4 osoby zwiedzanie Kirgizji w otoczeniu jeziora Issyk-Kol"
Czyli co?byli na piku czy nie?
"od wczoraj poprawiła się pogoda i po odpoczynku atakują szczyt bo czas nagli, Piotrek i Krzysiek mają bilety na 18.08 i kończy się jedzenie szturmowe ... awaria telefonu przekreśla szybkie relacje na stronę wyprawową, 2x dziennie Krzysiek rozmawia z szefem bazy - Miszą przez użyczone radio"
14 sierpnia
"Bożena schodzi z 3 obozu do 2 i ma zamiar wracać do Karakol (informacja od jej siostry, która rozmawiała przez telefon satelitarny - jednak działa) - wiadomość ta dotyczy na 90% całej grupy; w planach po Chan-Tengri ustaliliśmy wspólny powrót do Karakol a tam 2 osoby na samolot a pozostałe 4 osoby zwiedzanie Kirgizji w otoczeniu jeziora Issyk-Kol"
Czyli co?byli na piku czy nie?
zadzwonił właśnie Krzyś, niestety połączenie zaczęło zanikać i przerwało się po kilkudziesięciu sekundach, zdążył powiedzieć tyle: "chciałbym sprostować, bo w informacjach na stronie po 6 sierpnia jest trochę nieścisłości: z obozu na 5,5 tys. weszliśmy na Pik Chapaeva na 6.100, zeszliśmy na przełęcz na 5.800 i utknęliśmy na ponad 3,5 dnia w śnieżnych czapach, bo pogoda była bardzo zła, zawieruchy śnieżne, teraz wracamy ..."
cholera, czyzby gora nie puscila?
cholera, czyzby gora nie puscila?
19 sierpnia
informacja od Janka: "ja i bozena jestesmy biszkeku mieszkamy w hotelu,zwiedzamy miasto mamy mase czasu bo wylot do kraju dopiero 27.08,biletu nie udalo sie zamienic nie ma wolnych miejsc ,pozdrawiamy wszystkich,gratulujemy kasi i mateuszowi uporu iwytrwalosci w dzialaniach."
/Piotr
17 sierpnia
Z informacji zamieszczonych przez w księdze gości wynika iż Mateusz podjął drugą próbę ataku szczytowego, podczas której dotarł na wysokość ok 6625m. Wycofał się z powodu zbyt późnego wyścia i obawy przed odmrożeniami. Obecnie z Mateusz z Kasią znajdują się w Karakoł
W środę Janek, Bożena, Chris i Piotr pojechali do Araszan, gdzie w gorących górskich źródłach zażyli regenerującjej kąpieli, następnie w czwartek przyjechali z Karakoł do Biszkeku. Janek i Bożena zamierzają przebookować bilety aby wcześniej wrócić.
Dzisiaj Chris i Piotr po nocy spędzonej na lotnisku w Biszkeku i dniu na lotnisku w Moskwie wrócili do kraju.
informacja od Janka: "ja i bozena jestesmy biszkeku mieszkamy w hotelu,zwiedzamy miasto mamy mase czasu bo wylot do kraju dopiero 27.08,biletu nie udalo sie zamienic nie ma wolnych miejsc ,pozdrawiamy wszystkich,gratulujemy kasi i mateuszowi uporu iwytrwalosci w dzialaniach."
/Piotr
17 sierpnia
Z informacji zamieszczonych przez w księdze gości wynika iż Mateusz podjął drugą próbę ataku szczytowego, podczas której dotarł na wysokość ok 6625m. Wycofał się z powodu zbyt późnego wyścia i obawy przed odmrożeniami. Obecnie z Mateusz z Kasią znajdują się w Karakoł
W środę Janek, Bożena, Chris i Piotr pojechali do Araszan, gdzie w gorących górskich źródłach zażyli regenerującjej kąpieli, następnie w czwartek przyjechali z Karakoł do Biszkeku. Janek i Bożena zamierzają przebookować bilety aby wcześniej wrócić.
Dzisiaj Chris i Piotr po nocy spędzonej na lotnisku w Biszkeku i dniu na lotnisku w Moskwie wrócili do kraju.

