druga wyprawa w gory

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:Może to prowokacja?
też mi to chodziło po głowie - ale z drugiej strony, może nie ma co tak każdego podejrzewać :D
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

dagomar pisze:jak sobie tak czytam ,to tak mi się widzi ,że ta Twoja panika to forumowy chwyt reklamowy. Ty byś i misia dała radę namówić do pomocy smile
Jak słowo daję! Ale miałam wtedy o rok mniej, a to w moim wieku dużo... Sama pamiętam, jak mi łzy same leciały, a jak się bałam, kiedy mama weszła w ten potok... Jezu ;) Ale taki urok przygód gór :D
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

"Paganiniówna" - coś mi nie gra. Albo Ty jesteś samorodny talent z dziedziny polonistyki poparty jednak (jak każdy talent) "pożarciem" ogromnej ilości książek, albo masz genialnego polonistę, albo masz tatę lub mamę dziennikarkę lub z pokrewnej branży albo..........masz znacznie więcej niż 15 lat. A jeśli nie, 15, to jak Ty znajdujesz czas na to wszystko, bo przecież nauka gry na skrzypcach to mnóstwo pracy i czasu a w dodatku jeszcze oczytanie, góry, narty - co tam jeszcze masz w zanadrzu? Na koniki nie chodzisz? Jakaś rytmika, pływalnia?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Kajooo

-#1
Posty: 36
Rejestracja: śr 17 sie, 2005
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kajooo »

Nie wiem jak Wy, ale ja tu widzę ogromną różnicę 15 lat u Violinistki i Bodzia.
Dzieli ich mała przepaść w myśleniu o górach. Gratuluję Violinistka rozwagi.

W góry z zasady nie wychodzi się samemu. (oczywiście można, ale przy spełnieniu odpowiednich warunków)
Tak samo jak na wspinaczce partner jest związany z Tobą liną, tak samo na zwykłym szlaku jest się związanym mentalnie, odpowiada się za siebie w myśl cytatu - "...partnera w górach się nie zostawia, choćby był już tylko bryłą lodu."

Też mam podejrzenia co do tych 15 lat :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek - daj spokój z tym wietrzenem prowokacji na lewo i prawo.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Janek - daj spokój z tym wietrzenem prowokacji na lewo i prawo.
Ja wcale tu nie widzę żadnej prowokacji. To tylko cień podejrzenia, że może jednak jest trochę więcej. Widzisz - ja mam takie dwa "egzemplarze" pod ręką - jeden z nich jest "szóstkowy" ale z pisaniem to jej znacznie gorzej idzie za to w matematyce rewelacja jednakowoż takie rewelacje matematyczne są dosyć częste i w wieku 9, 10 lat. Z polskim trudniej.

"Paganiniówna" - jak tam z matmą i fizą?
Jestem gorszego sortu...
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Kajooo pisze:W góry z zasady nie wychodzi się samemu
A to ciekawe....dlaczego???Ja uwielbiam chodzić sam po górach i nie widzę w tym łamania jakiś "zasad".
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:jeden z nich jest "szóstkowy" ale z pisaniem to jej znacznie gorzej idzie za to w matematyce rewelacja jednakowoż takie rewelacje matematyczne są dosyć częste i w wieku 9, 10 lat. Z polskim trudniej.
widzisz - ja byłem zawsze mocny i z matmy i z polaka. Rózne osoby różnie się rozwijają i nie ma czegoś takiego jak "typowy 15latek"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Violinistka pisze:
P.S. Nie przeszkadza Wam to, forumowicze, że młodzi się zbiegają? :D
Absolutnie nie - uważam że bardzo fajnie.

Co do Orlej Perci - swojemu młodszemu synowi (16 lat skończy w listopadzie) też bym nie pozwoliła iść tam samotnie, chociaż znam go od urodzenia ;-) i ma bardzo duże doświadczenie w najróżniejszych górach a nawet i na Orlej Perci był ze trzy razy z tatą (różne odcinki).

Jednak całkiem co innego - przejście pod opieką rodzica, który nieco hamuje nieodpowiedzialne zapędy (i np. stanowczo zażąda powrotu w przypadku zbliżającej się burzy), a co innego samotnie.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Kajooo

-#1
Posty: 36
Rejestracja: śr 17 sie, 2005
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kajooo »

Marecki25 pisze:
Kajooo pisze:W góry z zasady nie wychodzi się samemu
A to ciekawe....dlaczego???Ja uwielbiam chodzić sam po górach i nie widzę w tym łamania jakiś "zasad".
Dlatego napisałem ze istnieją przypadki szczególne - Ty właśnie jesteś potwierdzeniem tej szczególności.

Mnie chodziło raczej o chodzenie po górach w okresie swojej edukacji górskiej, albo w nowe rejony. (W miejsca gdzie byłem juz dziesiątki razy tez chodze sam, chociaż wole iść zawsze z jakimś towarzyszem)
Ostatnio zmieniony pn 13 sie, 2007 przez Kajooo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:i nie ma czegoś takiego jak "typowy 15latek"
Pewnie tak. Dziewczyna jest dobra w tym polskim na pewno. Tak nawiasem mówiąc - to oznacza "złe czasy" dla Kuby (wnuka) - niech no tylko wróci z wakacji!
:D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Marecki25 pisze:Ja uwielbiam chodzić sam po górach i nie widzę w tym łamania jakiś "zasad".
Tak naprawdę to nie chodzisz sam, w Tatrach to niemożliwe. No chyba, że robisz to co TPN i TANAP nie lubią jak się robi.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Tak naprawdę to nie chodzisz sam, w Tatrach to niemożliwe.
Bys się zdziwił. Tylko trzeba wczesnie wstawać i spać w schronie a nie na kwaterze.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

Basia Z. pisze:
Co do Orlej Perci - swojemu młodszemu synowi (16 lat skończy w listopadzie) też bym nie pozwoliła iść tam samotnie,
Akurat jakoś w tym wieku łaziłem po Tatrach z młodszym kolegą tylko. Na Orlej co prawda nie byliśmy, ale na Świnicy, Rysach i Giewoncie oczywiście. Spanie w namiocie u znajomych górali. W ogóle to niezłe odległościowo trasy żesmy robili.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

przemek p pisze:Akurat jakoś w tym wieku łaziłem po Tatrach z młodszym kolegą tylko
Tak jak ktoś powyżej napisał - nie ma czegoś takiego jak "typowy 15-latek". To było wspomniane w innym kontekście, ale myślę, że do tych rozważań z serii "15 latkowie z tatry.prv samotni w górach" pasuje ;)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

przemek p pisze:
Basia Z. pisze:
Co do Orlej Perci - swojemu młodszemu synowi (16 lat skończy w listopadzie) też bym nie pozwoliła iść tam samotnie,
Akurat jakoś w tym wieku łaziłem po Tatrach z młodszym kolegą tylko. Na Orlej co prawda nie byliśmy, ale na Świnicy, Rysach i Giewoncie oczywiście. Spanie w namiocie u znajomych górali. W ogóle to niezłe odległościowo trasy żesmy robili.
No ale nie byłeś sam. To jest też spora różnica.

Samego to boję się wypuszczać i Michała, chociaż on ma na prawdę duże doświadczenie górskie (o niebo większe niż 90 % forumowiczów) i sporo rozwagi.
Ale cóż - tak już jest z mamami, na dodatek takimi, co się trochę znają na górach.

Niemniej we dwójkę w Karpaty puściłabym ich wszędzie, ale w Alpy - to nie.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

Basia Z. pisze: No ale nie byłeś sam. To jest też spora różnica.
To prawda.
Choć często w pojedynkę nie wymyśla sią tak głupich pomysłów, jak w duecie czy większej grupie, które są ochoczo podchwytywane przez resztę. ;)
Basia Z. pisze:Ale cóż - tak już jest z mamami,


Oj tak. Moja mam też się zawsze o mnie martwi podczas jakis tam pobytów moich poza domem, kiedy nie daje znaku życia. Może czasem niepotrzebnie. :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

bodzio pisze:czemu pan pisze ze nawet na tatrach zachodnich nie moge wybrac sie na szlak sam? a kiedy bede mogl?
Jak już będziesz sam to wiedział, gdzie i po co idziesz i nie będziesz zadawał tego pytania.
Stąd wniosek, że najpierw trzeba wiele razy iść na te szlaki z kimś doświadczonym, a dopiero później zacząć myśleć o samotnych wyprawach, co zawsze jest bardzo ryzykowne i tak na prawdę, to nie należy tego robić nigdy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Zygmunt Skibicki pisze:zacząć myśleć o samotnych wyprawach, co zawsze jest bardzo ryzykowne i tak na prawdę, to nie należy tego robić nigdy.
Oj, już nie przesadzaj w drugą stronę Zygmunt...Ty nigdy w Tatrach sam nie byłeś???
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

Janek pisze:"Paganiniówna" - coś mi nie gra. Albo Ty jesteś samorodny talent z dziedziny polonistyki poparty jednak (jak każdy talent) "pożarciem" ogromnej ilości książek, albo masz genialnego polonistę, albo masz tatę lub mamę dziennikarkę lub z pokrewnej branży albo..........masz znacznie więcej niż 15 lat. A jeśli nie, 15, to jak Ty znajdujesz czas na to wszystko, bo przecież nauka gry na skrzypcach to mnóstwo pracy i czasu a w dodatku jeszcze oczytanie, góry, narty - co tam jeszcze masz w zanadrzu? Na koniki nie chodzisz? Jakaś rytmika, pływalnia?
Cóż... niezły atak ;) 15 lat mam na pewno, jestem rocznik 1992 i gdybym tylko miała skaner chętnie bym przeskanowała Wam legitymację szkolną, ale niestety musi sie obejść bez tego.
Co do pisowni... Moi rodzice oboje są muzykami, jeden z moich braci jest dyslektykiem, a ja tak jakoś miałam od dzieciństwa, że lubiłam pisać i czytać. Z ortografią nigdy nie miałam problemów, taka się urodziłam. Lingwistycznie wyedukował mnie chyba najbardziej "Władca Pierścieni" i "Harry Potter", który czytany wielokrotnie mimo wszystko zostawia w człowieku jakiś ślad :)
Niestety Janku mylisz sie, jeżeli chodzi o mój wolny czas. Kiedy jest rok szkolny codziennie wracam ze szkoły koło 16, 17 a przede mną jeszcze 3h ćwiczenia na skrzypcach. Książki jakoś się tam przeplatają, ledwie znajduję czas na niemiecki w tygodniu, ale żyję ciekawie i spełniam się w tym co robię, więc jest mi dobrze. :D Na basen kiedy mogę to idę, narty i snowboard to kwestia wolnej soboty albo ferii, natomiast góry... Halo, dwa miesiące wakacji to naprawdę dużo czasu.
Jeszcze jeżeli chodzi o edukację dotyczącą gór... Jedyne, co zrobiłam to przeczytałam przewodniki pana Józefa Nyki z których korzystam też czasem przy planowaniu szlaku. Czasem pobabram się też w National Geographic Traveler w miejscu, gdzie król chodził piechotą :D
Janek pisze:"Paganiniówna" - jak tam z matmą i fizą?
Matma - 3
Fizyka - 3
Polski (zdziwicie się :D) - 4
Za to skrzypeczki - 6
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
ODPOWIEDZ