Rękawiczki latem

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
ODPOWIEDZ
Ela

-#1
Posty: 8
Rejestracja: śr 01 sie, 2007
Lokalizacja: Radom

Rękawiczki latem

Post autor: Ela »

Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Power Systemu są naprawdę porządne
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Ela pisze:Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Na łańcuchy zdecydowanie polecam zwykłe rękawiczki rowerowe (bezpalcówki).
Ponadto częśto przydaja się (nawet latem) zwykłe ciepłe rękawiczki wełniane - wiatr, ochłodzenie, śnieg, konieczność przeczekania załamania pogody.

Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Najlepsze rowerowe.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tak jak pisze horoleżec - na łańcuchy rowerowe bezpacówki (najtańsze, bez bajerów, bo szkoda niszczyć droższych, moga tez być takie do siłowni). Poza tym mieć polarowe łapawice na chłód - temperatury latem spadają czasem do 0, bywa, że bez ostrzeżenia.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:bywa, że bez ostrzeżenia
Zazwyczaj :D
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: Rękawiczki latem

Post autor: Basia Z. »

Ela pisze:Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Masami kupuję w "szmateksach" cienkie polarowe rękawiczki w cenie około 2-3 zł za parę. Przynajmniej mi ich nie szkoda w razie czego.
Na łańcuchy a także latem w inne góry są całkiem wystarczające.

Pozdrowienia


Basia
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

horolezec pisze: Na łańcuchy zdecydowanie polecam zwykłe rękawiczki rowerowe (bezpalcówki).
Łańcucha najlepiej niedotykać a i rękawiczki nie będą potrzebne.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

hairy pisze: Łańcucha najlepiej niedotykać a i rękawiczki nie będą potrzebne.
świetna rada :))
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Chwyt za litą skałe jest pewniejszy niż za dyndający się łąńcuch.
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

hairy pisze:Chwyt za litą skałe jest pewniejszy niż za dyndający się łąńcuch.
różnie z tym jest, mój drogi
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Wiem że jest różnie ale osobiście wole trzymać się skały niż łańcucha.
przynajmniej mam pewność ze nikt mi od dołu nie złapie łańcucha i nie szarpnie.
Poza tym łańcuchy dają iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.
Idąc przy nich wydaje nam sie ze mamy asekuracje a niejednokrotnie bardziej przeszkadzają niż pomagają
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Pisz więcej, wkroczy tu Bodzio i też tego wypróbuje :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

Bodzio??????????
Chyba nie jestem w temacie
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Oj tam, Bodzio czy kto inny.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Rękawiczki latem

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Ela pisze:Czy uważacie, że posiadanie rękawiczek latem w górach jest potrzebne? Rozchodzi mi się o używanie ich do wspinaczki po łańcuchach.
Jakich rekawiczek wtedy używacie?
Dopóki nie ma oblodzenia, rękawic na łańcuchy nie używam, ale zawsze mam ze sobą cienkie neoprenowe z jakąś "mądrą" wyściółką w środku - jakby przyszło biwakować gdzieś "za wysoko", a i w czasie odpoczynków przy kiepskiej pogodzie przydają się.
W czasie wspinaczki po łańcuchówkach wolę gołą ścianę niż dyndające żelastwo. No i oczywiście zupełnie gołą dłoń.
Jeśli zaś chwytać za łańcuch, to na pewno lepiej gołą ręką - tak uważam.
Wielu ludzi widzę w Tatrach w 'gołopalcowych" rękawicach różnego autoramentu. Próbowałem, nic mi to nie dało, więc chodzę bez nich.
Tyle, że teraz moda na rękawice bez palców w Tatrach jest...
Oczywiście nie mówię tu o zimie, bo to całkiem inna bajka.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja osobiście wolę łapać łańcuch w rękawiczkach - szczególnie jak jest bardzo zimny.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Zygmunt Skibicki pisze:Tyle, że teraz moda na rękawice bez palców w Tatrach jest...
chyba nieświadome ją wprowadziłem, bo miałem takie w plecaku z 5 lat temu :D
przepraszam więcej nie będę :)
dla mnie jak ktoś chce to niech sobie zakłada nawet rękawice bokserskie :)
ja mam takie skórzane bez palców na siłownię i czasami je zakładam
ostatnio na mizianiu skały na jakiś mnichowatych pałach koleżanka miała rękawiczki z cienkiej skóry, podobno czucie skały bardzo dobre
wiatr był jak sku... skała zimna, jej było ciepło w łapki a mi paluchy skostniały
więc jak dla mnie jeśli nie robi się IX+ to rękawiczki mogą być :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Są konieczne ,zawsze w plecaku ,najlepiej zwykłe wełniane z rynku ,bo i tak przemokną ,a przynajmniej w wełnie będzie ciepło. Modny polar z kolei (też ciepły) lubi się wyciągać i źle w takiej ręce o chwyt. Nie rozwiązuje sprawy rękawica bez palców ,boć przecież chodzi o to ,by je osłonić.
Chodziłem już latem i w czasie marznącej mżawki ,i śnieżycy ,i mrozu ,i ulewy przy zerze st.
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jakieś rękawiczki przeważnie staram się mieć ze sobą choć czasem o nich zapominam a zwykle i tak nie używam.
Ale miałem też np. taką sytuację na OP że na oblodzonych łańcuchach z braku rękawiczek zakładałem na dłonie zapasowe skarpetki bo miejscami inaczej nie dałoby się w ogóle iść.
Każdemu jego Everest...
ODPOWIEDZ