druga wyprawa w gory

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

horolezec - tobie tez dam dobrą radę - rozpędź się, a ściana sama cię znajdzie.

i daj znać jak będziesz w krakowie kiedyś. myślę, że można to wytłumaczyć sobie w cztery oczy. nie zapomnij o czekanie :-)

ps. a w tym twoim cytacie z mojej wypowiedzi - jest coś dla ciebie z fantazji??
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

kieszonkowiec pisze:a w tym twoim cytacie z mojej wypowiedzi - jest coś dla ciebie z fantazji??
Po prostu jesteś dla mnie niewiarygodny.
kieszonkowiec pisze:horolezec - tobie tez dam dobrą radę - rozpędź się, a ściana sama cię znajdzie.
Nóż(tudzież dziaba) mi się w kieszeni otwiera jak dajesz tak nieodpowiedzialne rady 15-latkowi po prostu.
kieszonkowiec pisze:daj znać jak będziesz w krakowie kiedyś. myślę, że można to wytłumaczyć sobie w cztery oczy.
Będę w przyszłą sobotę...Często bywam.
kieszonkowiec pisze:nie zapomnij o czekanie
Zawsze pod ręką.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Panowie, porozmawiajcie sobie na GG albo w koszu.
Szkoda znowu czasu moderatorów.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

dwie następne soboty niestety mam służby. ale to tylko soboty. niedziela od 8.30 rano jestem wolny.

myślę, żę umówimy się już prywatnie, a nie na forum.

ps. jestem niewiarygodny. no szkoda, że żadna z tych osób które to widziały nie pisze na forum, a była ich jeszcze z 5. parka z dębicy i 3 gości z warszawy (przyjechali sobie na orlą, bo słyszeli, że dużo ludzi tu ginie i muszą to zobaczyć) - hehe. też podejście.

a dla reszty globtroterów - prosze państwa. gdyby wam tak bardzo na młodym zależało, to skupilibyście się na odradzaniu mu tego co napisałem, a nie na jechaniu po mnie. nie przeczę, że macie rację. owszem. w niektórych zdaniach, ale generalnie tutaj (w tym przypadku) nikt nikogo nie próbował zrozumieć, a każdy dorzucił jedynie swoje 3 grosze. nieistotne. standard. kawałek mięsa został pożarty.
żegnam.
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

kieszonkowiec pisze:gdyby wam tak bardzo na młodym zależało, to skupilibyście się na odradzaniu mu tego co napisałem, a nie na jechaniu po mnie. nie przeczę, że macie rację. owszem.
żegnam.
Dobrze, że choć rację przyznał na odchodne...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
tatromaniaczka

-#3
Posty: 132
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: okolice Łodzi

Post autor: tatromaniaczka »

W sumie ta dyskusja dla mnie troszkę nie ma sensu-chociaż sama miałam niedawno 15 lat i też chciałam być wielką zdobywczynią :D na szczęscie skończyło się na chceniu. Uważam że na Orlą mam jeszcze czas :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

tatromaniaczka pisze:W sumie ta dyskusja dla mnie troszkę nie ma sensu-chociaż sama miałam niedawno 15 lat i też chciałam być wielką zdobywczynią :D na szczęscie skończyło się na chceniu. Uważam że na Orlą mam jeszcze czas :)
Dla ciebie "troszkę nie ma sensu", bo nie zostałaś skutecznie podpuszczona do Orlej, ale "kieszonkowy komandos" wyraźnie kierował bodzia w tę stronę. Jest takie opowiadanie - http://turystyka.skibicki.pl/?a=2&o=23
Ono nie jest wymyślone!
To jest zapis prawdziwej historii - wiem, bo sam to napisałem.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
tatromaniaczka

-#3
Posty: 132
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: okolice Łodzi

Post autor: tatromaniaczka »

Przy okazji się dowiedziałam że masz własną stronkę :)
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

No wiecie, jestescie bez serca, tyle w wojsku przypadkow depresji a Wy tutaj kolejnego w nia wpedzacie ;) :))
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Mam nadzieję, że taka ostra i zdecydowana reakcja forum pozwoli uniknąć nieprzyjemnych zdarzeń, a niektórzy piszący publicznie nauczą się ważyć słowa - przy piwie z kumplami to ja mogę pieprzyć trzy po trzy ale tutaj wszelkie porady co do szlaków itp lepiej dawać z podwójną asekuracją niż nawet troszkę przesadzonym optymizmem.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

kieszonkowiec pisze:nie wiem czy orla perć to za dużo jak dla ciebie (na drugi raz), bo cię nie znam. ale jeżli chcesz zobaczyć jej namiastkę to polecam zawrat. a stamtąd dolina 5 stawów, a stamtąd to już jest w czym wybierać.
generalnie jeśli nie masz lęku wysokości i nie spędzasz życia przed komputerem, to możesz spróbować całkiem ładnego kawałka orlej - od zawratu do koziego wierchu. tylko polecam wejść na kozi wierch i schodzić szerokim żlebem, niżeli pakować się w kozią przełęcz do koziego żlebu (to moim zdaniem dużo trudniejsze). i też finalnie wylądujesz w dolinie 5 stawów, gdzie masz już blisko do schroniska.

a na orlej czy chociaż zawracie, jeśli poczujesz że paraliżuje cię starch, to nie rób nawet kroku dalej (pod warunkiem że daleko nie zaszedłeś). widziałem w tą sobotę na zawarcie chłopaka z dziewczyną. dziewczyna po prostu usiadła, skuliła się i powiedziała, że nie zrobi kroku dalej, bo się boi. miała śmierć w oczach, zresztą jak wielu tego dnia nieświadomych turystów idących z doliny 5 na hale gąsiennicową, schodząc przez zawrat. masakra. większość nie miała pojęcia co ich czeka. spanikowani schodzili w dół jak zombi (głupie określenie, ale tak to wyglądało). nieprzyjemny widok. a co do tej dziewczyny, to z nią było dopiero cięzko. z kolegą z 15 minut tłumaczyliśmy jej jak ma schodzić, już mieliśmy ją asekurować liną, ale wkońcu się przełamała. dała radę. nie wiem jak było dalej.

pozdrawiam
Nie chcialem wchodzić w wir dyskusji wczoraj, dziś temperatura osłabła więc można trochę spokojniej:

Generalnie co do niestosowności zalecania OP 15-latkowi to się zgadzam. Ale - przypomnijmy sobie co kieszonkowiec napisał jak to on w wieku lat 15-tu hulał po jaskiniach i (prawdopodobnie) bunkrach. Jak to mało życia nie stracił ale dobrze się skończyło. A to co pisze w tym poście, że "jak nie spędzasz pół życia przed komputerem". Słowem "kieszonkowiec" to twardziel z silnym zapotrzebowaniem na adrenalinę. No i teraz z rączką na sercu miłe panie i panowie - czy aby nam często tacy faceci nie cholernie imponują? Czy im nie zazdrościmy? Bo przecież mężczyzna (chłopak) musi być twardy - czyż tak nie uważamy?
widziałem w tą sobotę na zawarcie chłopaka z dziewczyną. dziewczyna po prostu usiadła, skuliła się i powiedziała, że nie zrobi kroku dalej, bo się boi. miała śmierć w oczach, zresztą jak wielu tego dnia nieświadomych turystów idących z doliny 5 na hale gąsiennicową, schodząc przez zawrat. masakra. większość nie miała pojęcia co ich czeka. spanikowani schodzili w dół jak zombi (głupie określenie, ale tak to wyglądało). nieprzyjemny widok
Czysta prawda. Widywałem takie rzeczy niejednokrotnie. Chyba każdt widywał. Tylko jedno - jak się już taki opis da to się trzeba w jakiś sposób do niego ustosunkować. No to mam pytanie do Kieszonkowca - czy nie uważa może, że ci nieszczęśnicy znaleźli się tam w wyniku dobrych rad takich jak on?
a na orlej czy chociaż zawracie, jeśli poczujesz że paraliżuje cię starch, to nie rób nawet kroku dalej (pod warunkiem że daleko nie zaszedłeś).
No i co kolego kieszonkowcu? Zgadzam się w 100%, że tak należy zrobić. Ani kroku więcej bo może być ostatni. Ale co należy wtedy zrobić? Tego kieszonkowiec już nie pisze. Chyba wiem dlaczego. Bo rada jest jedna - poprosić o pomoc. Ale znowu - prośba o pomoc to nie dla twardzieli, czyż nie tak?

Trochę szkoda, że ta dyskusja się tak potoczyła - mogłaby być bardzo ciekawa.
Jestem gorszego sortu...
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

sluchajcie ten moj kolega jest naprawde doswiadczony... 24 lata i 3 razy byl na OP. ale po zastanowieniu zrezygnoalem. polaze po tatrach zachodnich ;) aha i moj numer gg : 8087047 :D
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

bodzio pisze:sluchajcie ten moj kolega jest naprawde doswiadczony... 24 lata i 3 razy byl na OP
Trzeba było od razu, to całkowicie zmienia postać rzeczy.
Jestem gorszego sortu...
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

no to sory ze tego wczesniej nie powiedzialem... ale jak juz napisalem : zrezygnowalem. 8)
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:
bodzio pisze:sluchajcie ten moj kolega jest naprawde doswiadczony... 24 lata i 3 razy byl na OP
Trzeba było od razu, to całkowicie zmienia postać rzeczy.
Że zmienia to fakt, ale żeby tak całkowicie, to już może byłbym ostrożniejszy. Zwłaszcza, że sprawa dotyczy Świnicy i dalej na Wschód...
bodzio pisze:juz napisalem : zrezygnowalem.
I bardzo dobrze. Jak będziesz to robił rozsądnie i po kolei, to zdążysz za życia wejść nie jeden raz na OP a i może coś jeszcze poważniejszego weźmiesz pod buty...
bodzio pisze:no to sory ze tego wczesniej nie powiedzialem...
Wiesz... my wiemy o tobie jedynie tyle, ile sam napiszesz, to i rady dajemy "na miarę"...
bodzio pisze:polaze po tatrach zachodnich
Dobry pomysł, ale nie leź tam sam, ok?
Najważniejsze, co trzeba zabrać na wycieczkę górską, to cała swoja wiedza i... doświadczony towarzysz.
Ostatnio zmieniony pn 13 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 4 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mimo wszystko ja bym piętnastolatka co był raz w górach na Orlą nie wyciągał - nawet gdybym zlazł ją 20 razy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:mimo wszystko ja bym piętnastolatka co był raz w górach na Orlą nie wyciągał - nawet gdybym zlazł ją 20 razy.
Z pozycji rodzica (koniecznie z dużą tatrzańską przeszłością!) można by (może...!!!) zaryzykować, ale tylko i wyłącznie z tej pozycji.
Jako opiekun, mając piętnastolatka z "dorobkiem": kawałek Słowackiego Raju, Sarnia Skała i Kościeliska dołem, optowałbym raczej za Beskidami, a jeśli Tatry, to zdecydowanie na Zachód od Świnicy, no... może Gąsienicowa, co najwyżej Karb.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

Post autor: Mecenas »

zgadzam sie z Toba, Mefi. Ja wiem, ze ludzie rozni sa i mozna miec szczescie, ale mimo wszystko odpowiedzialnosc i zdrowy rozsadek nakazywalyby sie wstrzymac.

Ma chlopak czas. Szkoda, gdyby na drugiej wizycie miala skonczyc sie jego przygoda z gorami.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Zygmunt Skibicki pisze:Jako opiekun, mając piętnastolatka z "dorobkiem": kawałek Słowackiego Raju, Sarnia Skała i Kościeliska dołem, optowałbym raczej za Beskidami, a jeśli Tatry, to zdecydowanie na Zachód od Świnicy, no... może Gąsienicowa, co najwyżej Karb.
Nie chciałbym sie wypowiadać z punktu widzenia rodzica, bo rodzicem nie jestem, ale...Tak naprawdę gdyby zapytać - kiedy jest czas na Orla Perć(wiek, doświadczenie) to nikt mi nie udzieli pewnie precyzyjnej odpowiedzi. Będa padały słowa typu - w zależności od doświadczenia, zacznij od zachodnich itd...Nie mniej jednak nie istenieje coś takiego jak uniwersalna ścieżka tatrzanskiego turysty, gdzie na każdym etapie uczyłby się coraz więcej i więcej az osiągnąłby ten niezwykły poziom wtajemniczenia, który pozwala iść na Orlą (przy założeniu, że jest to najtrudniejszy szlak w Tatrach).
Jestem absolutnie przekonany, że znaczna część użytkowników o tym tzw. wiekszym stażu górskim nie przestrzegała w stosunku do siebie surowo głoszonych tutaj zasad...Zapewne Orla Perć nie musiała na was czekać zbyt długo, bo wy nie mogliście sie doczekać zaraz po tym jak was uświadomiono, że taki szlak istnieje ;)
Kwestie jaki szlak jest na jakim etapie odpowiedni a jaki nie trzeba oceniać indywidualnie i choć nadal jestem oburzony podjudzaniem tego chłopaka przez "Pana wojskowego" to optowałbym za niedemonizowaniem Tatr Wysokich jako takich, jako odpowiednich dla 15-latka. Jest wiele szlaków w Wysokich, które sa niemal pozbawione ekspozycji i trudności i taki Bodzio spokojnie by sobie na nich poradził, bo przecież może woli oglądać strzeliste turnie, a nie obłe kopy w Zachodnich ;) (np. ja osobiście uwielbiam zachodnie). Jeśli zatem pisze o koledze 24 letnim, który jesli mówi prawdę był 3 razy na OP (a zatem domniemywam, że był tez w innych miejscach w Tatrach) to nie widze sensu dalszego nawoływania - nie idź, bardzo dobrze że zrezygnowałeś...A wszystko to dlatego, że odpada to co mogłoby być najgroźniejsze w tym wypadku czyli jego samotność na trudnym szlaku. Nie mamy przecież absolutnie żadnych podstaw, aby sądzić, że kolega Bodzia nie jest dobrym, odpowiedzialnym turystą ;)
bodzio

-#1
Posty: 19
Rejestracja: ndz 12 sie, 2007

Post autor: bodzio »

drogi panie zygmunt skibicki: ja nie chce na beskidy, bo kocham tatry! aha jedno zapytanie: skoro wiem ze mam uwazac to czemu pan pisze ze nawet na tatrach zachodnich nie moge wybrac sie na szlak sam? a kiedy bede mogl? :D
czytajac ten podpis marnujesz 5 sekund swojego zycia :D
ODPOWIEDZ