Walkmany/discmany na szlaku

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Łukasz W.

-#1
Posty: 23
Rejestracja: śr 22 paź, 2003
Lokalizacja: Warszawa

Walkmany/discmany na szlaku

Post autor: Łukasz W. »

Co uważacie na temat słuchania muzyki podczas górskich wędrówek? Lubicie to robić?

Jeśli chodzi o mnie, to lubię posłuchać sobie mojej ulubionej muzyki na szlaku. Jest to ona bardzo "leśna", pasuje do pięknych górskich widoków... I pozwala zapomnieć o zmęczeniu długą trasą. Oczywiście staram się nie robić tego za często, ponieważ naturalna muzyka matki natury, a więc szum drzew, odgłosy zwierząt itd., też jest piękna i unikalna dla kogoś, kto tak jak ja, mieszka w dużym, hałaśliwym i cuchnącym samochodami mieście ;)

Z drugiej strony np. w zimę, mając słuchawki na uszach, można nie usłyszeć zbliżającej się lawiny ;)
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Chyba wolę dźwięki natury,czyli pitaszki,szum wiatru i potoku. Tego nie mam na codzień.Jeżeli miałabym już czegoś słuchać,to byłaby to na 100% jakaś płyta U2 albo P.Gabriela :)
PS.Poza tym to nie jest zbyt bezpieczne,bo nawet latem możesz np.nie usłyszeć, jak ktoś krzyczy,iż leci kamień w Twoją stronę(albo misiek hi,hi)
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Ana a co to są pitaszki ??????? ;) :)

Ja nie zabieram w góry muzy...wolę podobnie jak moi przedmówcy posłuchac natury....

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

wolę podobnie jak moi przedmówcy posłuchac natury....
A jeśli natura zagra ci niskim basem ryczącego niedźwiedzia, który właśnie pędzi w twoim kierunku celem konfiskaty kanapek z twojego plecaka???

:D
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

To biorę swoja manatki....i zwiewam gdzie pieprz rosnie...
Obawiam się jednak, że niewiele mi to pomoże... Chyba , że jakoś go oczaruję , tylko jak? kobiece wdzięki na niedźwidzi chyba nie działają :)
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Ola zapewniam Cię,że u duecie sprawiłybyśmy,że miś oniemiałby z wrażenia :))
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Pewnie by tak było jak mówisz Ana... padłby z zachwytu ;)

Pozdrawiam

Ps. A swoją drogą zaimponowałaś mi wiedzą na temat niedźwiedzi .
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Ola, to są informacje z ulotki o misiach :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Nie wyobrażam sobie - siebie ze słuchawkami na uszach - tak na szlaku, jak i podczas........ jazdy na rowerze. I nie ma to dla mnie znaczenia czy chodzę po niskich górach, np: Bardzkich, Wzgórzach Strzelińskich czy po naszych ukochanych Tatrach. Podobnie rzecz ma się z rowerem. Miasto czy poza nim - przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa - NIE!
Przyznam, że są takie szlaki (i trasy) kiedy fascynacja zmienia się w znużenie-zmęczenie i wtedy................ JA jednak NIE! Czasami widuję w górach ludzi z jakimś sprzętem grającym, ale wcale mi to nie przeszkadza, każdy robi to co lubi.
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

Bardzo lubię słuchać muzyki i robię to najczęściej przez prawie 12 miesięcy w roku ale nie w Tatrach. Byłoby mi przykro tracić bezcenny czas na słuchanie muzyki, zakłócałoby to i rozpraszało moją uwagę na piękno tej krainy gdzie odgłosy fauny i szelest flory zacierają trudy całego roku pracy. Nie mam jednak nic do ludzi noszących sobie sprzęt elektroniczny na uszach. Pozdrawiam :)
anmenka

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 10 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

nie nie ;)

Post autor: anmenka »

Ja tam jednak wolę bez muzyczki ;) Bardzo lubię szum potoku, ćwierkanie ptaków itd. więc słucham raczej właśnie tego. Muzyki mogę sobie posłuchać w domu ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Niektórzy wykonawcy potrafią wykrzesać z siebie "mistyczne" brzmienia i być może słuchanie takiej muzyki na łonie przyrody może wzbogacić doznania estetyczne... np. Enya, Enigma, Clannad (muzyka ze starego serialu "Robin Hood").
Jeśli chodzi o mnie, to nic nie może się równać z ciszą, przerywaną szumem potoku, szumem wiatru między skałami lub w konarach smreków, albo też jego świstem między skałami... Oj za nic nie włożyłbym słuchawek w uszy...
:D
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Do towarzystwa, które wymieniłeś,dodałabym jeszcze M.Oldfielda... :)
Hmmm,powiem szczerze,że czasem miałabym ochotę usiąść sobie np. przy wylocie Dol. za Mnichem,w miejscu rozwidlenia szlaków na Wrota i Szpiglasową i włączyć sobie jakąś przestrzenną muzykę. Mogłoby być miło...I podejrzewam,że niektórzy z Was niekiedy mają podobne myśli do moich.Prawda? :)
Amusing

-#1
Posty: 10
Rejestracja: pt 09 sty, 2004
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Człowieku!!!

Post autor: Amusing »

Człowieku jak mozna słuchac muzyki podaczas chodzenia w górach. W kazdej chwili ktos moze wołac pomocy a ty bedziesz słuchac wolkmena. No bardzo mądry jestes. A potem są wypadki w górach.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

A kto mówi o słuchaniu podczas chodzenia...?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

A ja się z tobą nie zgodzę Amusing - słuchanie walkmana na szlaku nie wpływa raczej na twoje bezpieczeństwo, ani nie zagrażasz innym (no może poza przypadkiem nieudzielenia pomocy, bo nie słyszysz jak ktoś woła, ale to chyba sporadyczne wypadki).
Nie mogę się natomiast nadziwić rowerzystom w Warszawie, którzy zasuwają po głównych ulicach z walkmanem na uszach - przecież to samobójstwo - nie słychać samochodów, klaksonów, brak koncentracji itd...
:?
Amusing

-#1
Posty: 10
Rejestracja: pt 09 sty, 2004
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Post autor: Amusing »

Dziewczyno, a jak bedzie siedziec i słuchac muzyki to usłyszy wołanie o pomoc. Pomysl zanim cos napiszesz.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

tak mi wstyd....jestem taka niemądra.Niech mi Pan wybaczy,że obraziłam Pana swoim brakiem rozsądku...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Co ty tak z tym "wołaniem o pomoc"? Pomocy może także wzywać kobieta okradana w autobusie albo facet, co dostał ataku serca na ulicy - ale to nie powód żeby wyrzucić walkmana do śmieci.
:P
Amusing

-#1
Posty: 10
Rejestracja: pt 09 sty, 2004
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Post autor: Amusing »

Nie denerwuj się dziewczyno. Ale według mnie góry mają własną muzyke która jest fajna (szum wiatru, w dolinach ptaszki itp.). Ja wiem ze wolkmen nikomu nie przeszkodzi. Oprócz temu co bedzie mu potrzebna pomoc.
ODPOWIEDZ