By mieć je bliżej siebie...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Agaar pisze:Aczkolwiek powiedz mi co robią teraz moje koleżanki? 3 już wypadły z drużyny imprezowiczek. Jedna już bawi dziecko, dwie wkrótce. Bezsens totalny.
Taaakie były imprezy? :O Hmm..., lepiej sobie odpuść bo nie będziesz znała dnia ani godziny. Tylko patrzeć jak otrzymasz giertychową zapomogę :P
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Keczup pisze: Hierarchia wartości to pojęcie względne. Bachorek jak dla mnie to zbyt duże ograniczenie, bynajmniej jak na dzień dzisiejszy. I nie czuję dziś potrzeby bycia ojcem, czy jak wolisz, nie dorosłem do tego (czyt. nie chcę dorosnąć :D). Ale jak każdy wie, tylko świnia nie zmienia poglądów ;)
Bo jak dojrzejesz to sam to poczujesz że to już i nic Cię nie powstrzyma. :-)

Przynajmniej kobiety tak to czują.

Faceci może mają inaczej, ale mam paru kolegów, którzy skutecznie łączą posiadanie dziecka z aktywnym jeżdżeniem w góry.

Pomyśl sam - ile razy jeździsz teraz. Ja dawniej (to jest na studiach i tuż po) jeździłam w góry (nie tylko Tatry) w każdy, dosłownie każdy weekend i spędzałam tam cale wakacje (na IV i V roku byłam w górach po około 150 dni w roku).

Znacznie bardziej ograniczyła mnie praca, a nie dzieci, ale tuż po rozpoczęciu pracy zawodowej robiłam kurs tatrzański i znów spedzałam w gorach (tym razem tatrach) po 100 dni w roku.

Od czasu kiedy urodziły się nam dzieci - zaczęliśmy wyjeżdżać razem z nimi, kiedy mieli po około pół roku.
Potem jakoś dzieliliśmy się opieką nad nimi, tak aby każde z nas (to jest mój mąż i ja) mogło raz w miesiącu pojechać na weekend samodzielnie, czasem tez ale nie częściej niż raz w miesiącu zostawialiśmy dzieci babci.

Co najmniej raz w miesiącu jeździliśmy też w góry z młodymi.

Wakacje - tydzień każde w górach samodzielnie, co najmniej 2-3 tygodnie każde z nas z młodymi.
W sumie nie odczułam specjalnie żadnych ograniczeń.
Oczywiście nie jechało się kiedy np. dziecko było chore.

Wycieczki były inne, ale wcale przez to nie gorsze.

Na koniec taka galeria zdjęć moich przyjaciół i ich niespełna rocznego Jasia (ur. 31.10.2006) :

http://picasaweb.google.com/marcin.kost ... e_pol_roku

http://picasaweb.google.com/marcin.kost ... 3369797026

Czego i Wam życzę :-)

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Basia Z. pisze:mam paru kolegów, którzy skutecznie łączą posiadanie dziecka z aktywnym jeżdżeniem w góry.
Mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić ,że im wcześniej ,tym lepiej ,bo w wieku lat 45 ,jak ja ,gdy ciało jeszcze znakomicie funkcjonuje ,dzieci są dorosłe i na swoim ,pieniedzy ciut więcej ,niż 20 lat temu i można trochę pożyć.
A i swięta nietęskne ,gdy się wszyscy zjadą :) ,i w tenisa z młodymi można jeszcze pograć ,i na narty skoczyć
Same plusy
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

dagomar pisze:dzieci są dorosłe i na swoim ,pieniedzy ciut więcej ,niż 20 lat temu i można trochę pożyć.
o to mi chodziło! A narazie to i tak się nie mogę bobaska doczekać :D:D
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Keczup pisze:Taaakie były imprezy? :O Hmm..., lepiej sobie odpuść bo nie będziesz znała dnia ani godziny. Tylko patrzeć jak otrzymasz giertychową zapomogę :P
Wiesz, że Cię lubię :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Agaar pisze: Aczkolwiek powiedz mi co robią teraz moje koleżanki? 3 już wypadły z drużyny imprezowiczek. Jedna już bawi dziecko, dwie wkrótce. Bezsens totalny.
raczej melanż totalny :D
dagomar pisze: Mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić ,że im wcześniej ,tym lepiej (...)
do pewnego stopnia zgodziłbym się z tym stwierdzeniem :)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Imprezy to u nas są grzeczne, poza głupawkami. A co parki robią po imprezach, to już ich sprawa :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Agaar pisze:(...) A co parki robią po imprezach, to już ich sprawa :think:
dobrze, że robią, bo taka jest kolej rzeczy, moja droga ;)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Hannibal pisze:dobrze, że robią, bo taka jest kolej rzeczy, moja droga
To niech robią bezpiecznie, bo mi ekipa maleje :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

a im rośnie :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Agaar pisze:To niech robią bezpiecznie, bo mi ekipa maleje :think:
patrzysz na to bardzo egoistycznie :cwaniak:
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Tia... rośnie.

Może i trochę egoistycznie. Jednak tylko trochę. Bo niech już nie chodzą na te imprezy. Obchodzi mnie bardziej ich los. Fajne 18stki, tuż przed maturą i nagle ciach! Ślub... dziecko i ta cholerna matura. Zdawać czy nie zdawać? Ciężko sobie z tym wszystkim poradzić.

Nie wiem. Być może inaczej bym na to patrzyła gdybym chciała mieć dziecko :think: Ale nie chcę, bo sama nim jestem :) Niech tak zostanie, niech lata nie mijają. Tak jest dobrze.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Agaar pisze:(...) Obchodzi mnie bardziej ich los. Fajne 18stki, tuż przed maturą i nagle ciach! Ślub... dziecko i ta cholerna matura. Zdawać czy nie zdawać? Ciężko sobie z tym wszystkim poradzić. (...)
Zależy jak sobie z tym poradzą. Czy traktują dziecko jako nieszczęście, czy jednak coś dobrego. A matura? Spokojnie mogą ją zdać. Studia też są dla nich otwarte.
Zauważ, że w wieku 35 lat będą mieli już dzieci prawie że dorosłe :)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:Zależy jak sobie z tym poradzą. Czy traktują dziecko jako nieszczęście, czy jednak coś dobrego. A matura? Spokojnie mogą ją zdać. Studia też są dla nich otwarte.
Zauważ, że w wieku 35 lat będą mieli już dzieci prawie że dorosłe smile

_________________
Oj teoretycy! Dzieci, jak powszechnie wiadomo, nie tylko same rosną, ale same się karmią, same przewijają, same chodzą do lekarza, same się uczą itd itd a przede wszystkim od samego urodzenia same na siebie zarabiają. Tak?
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek pisze: Oj teoretycy! Dzieci, jak powszechnie wiadomo, nie tylko same rosną, ale same się karmią, same przewijają, same chodzą do lekarza, same się uczą itd itd a przede wszystkim od samego urodzenia same na siebie zarabiają. Tak? :P
odpowiednio - nie, nie, nie, nie, nie
no i jaki z tego wniosek?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Agaar pisze:Może i trochę egoistycznie. Jednak tylko trochę. Bo niech już nie chodzą na te imprezy. Obchodzi mnie bardziej ich los. Fajne 18stki, tuż przed maturą i nagle ciach! Ślub... dziecko i ta cholerna matura. Zdawać czy nie zdawać? Ciężko sobie z tym wszystkim poradzić.
To racja - często młode osoby szczególnie które "wpadły" niestety nie są mentalnie przygotowane do macierzyństwa a często nawet do ślubu - i to rodzi pewne komplikacje. Ja biorąc ślub z premetydacją założylem jednak wspólne życie bez maczierzyństwa, żeby do tego dojrzeć - bo co tu ukrywać dzieci to jednak spora odpowiedzialność.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:odpowiednio - nie, nie, nie, nie, nie
no i jaki z tego wniosek?
Ano taki, że aby mama i tata to wszystko robili to sami muszą to umieć a co najważniejsze na to zarobić. Przed wojną (39-45) była taka "norma" - ona - 25 lat, on - 32, 33 lata, wykształcony, urządzony, z mieszkaniem i stałą, pewną posadą. Można wybrzydzać, że to mieszczańskie ale... Jak mi się wydaje to ta "norma" zaczyna znów być aktualna. Moim zdaniem to dobrze.
Jestem gorszego sortu...
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

lukas_12 pisze:biorąc ślub z premetydacją założylem jednak wspólne życie bez maczierzyństwa
sądząc po twoim nicku i rodzaju męskim, którego używasz w orzeczeniach, to nie będzie Ci trudno przeżyć całego życia bez macierzyństwa ;)

pozdrawiam
Marcys
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

marcys :D macierzyńśtwo napisałem w sensie ogólnym (ok ojcostwo w moim wypadku) :D
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Mnie osobiście bardziej od dziecka ogranicza praca i studia.Wszystko jest kwestia dogadania się z małżonką/małżonkiem.Kiedyś, jak moja córka była mała, to nosiłem ją po Tatrach w nosidełku na plecach i całkiem fajnie było ,teraz ma prawie 5 lat i niestety nie daje już rady :) ale moja żona wie co dla mnie znaczą góry, więc raz na jakiś czas robie samotny wypad na tydzień lub trochę więcej. Czasami gdzieś u dziadków zostawiamy mała i jedziemy oboje.w każdym razie nie czuje się ograniczony jakoś strasznie przez dziecko.
ODPOWIEDZ