Kolejne wypadki w Tatrach
Od Zawratu do Krzyżnego zrobić deptak szeroki przynajmniej na 4 metry i wtedy będzie bezpiecznie. Choć pewnie po jakimś czasie ludzie i tak będą się zabijać i okaże się że przydałby się szerszy jednak o co najmniej 2 metry itd. To są góry. Ubezpieczeń w ogóle nie powinno być tam a już na pewno nie takie które spowodują że świadomość przeciętnego turysty będzie taka że jak się tam można wpiąć do stalowej liny to już mi się nic nie stanie i wtedy dopiero wszyscy będą walić na OP.
Pojawił się i radykał!Miro pisze:Ubezpieczeń w ogóle nie powinno być tam a już na pewno nie takie które spowodują że świadomość przeciętnego turysty będzie taka że jak się tam można wpiąć do stalowej liny to już mi się nic nie stanie i wtedy dopiero wszyscy będą walić na OP.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Oczywiście że to nie to samo. Dwieście metrów powietrza pod obcasami robi swoje!Janek pisze:Teoretycznie rzecz biorąc to można sobie taką Orlą Perć uformować z betonu gdzieś pod Warszawą, zadaszyć nawet by nie kapało, obok hotelik, restauracyjka. Tylko czy to byłoby nadal tym.
Jednak na rzędkowickich (i nie tylko) skałkach wytrenowało sie już wielu dobrych wspinaczy. Jeśli by chodziło jedynie o ćwiczenie poruszania się po via ferratach, to ta lokalizacja wcale ni musiała by być zła.
Jest kilka argumentów "za":
- duże zróżnicowanie form na małej przestrzeni,
- dobra widoczność wspinających się i dobry z nimi kontakt głosowy wprost "z boiska",
- duża pojemność wspinających się,
- szybkie dotarcie z kwater pod drogi wspinaczkowe,
- całkiem przyzwoita infrastruktura,
- bytowanie tańsze niż w Tatrach,
- "bezfilancowość",
- stosunkowo dobre położenie geograficzne dla dużych algomeracji: Kraków, Katowice, Łódź, Warszawa - razem ponad cztery miliony ludzi.
Są i argumenty "przeciw", ale gdzie ich nie ma?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Masz Janku rację - moda na akty strzeliste.Janek pisze:Pojawił się i radykał!
Tylko... kogo by tu pierwszego... strzelić?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
"W środę w rejonie "Orlej Perci" młody chłopak poślizgnął się i spadł ok. 200 metrów w przepaść. Jak się później okazało, był to sportowiec Łódzkiego Klubu Sportowego, 19-letni Bartłomiej Świderski.
Bartek, wraz z kolegami i trenerem Wernerem Proske przebywali w górach na obozie. Feralnego dnia szkoleniowiec z częścią grupy wybrał się na wycieczkę łatwiejszym szlakiem, a starsi, pełnoletni już zawodnicy poszli wyżej. Na Zmarzłej Przełęczy Bartek poślizgnął się i spadł. Zginął na miejscu.
Bartek był sprinterem. Trenował w ŁKS-ie od 6 lat. Składamy najszczersze wyrazy współczucia jego rodzinie."
http://sport.interia.pl/news/sprinter-l ... ach,958633
Bartek, wraz z kolegami i trenerem Wernerem Proske przebywali w górach na obozie. Feralnego dnia szkoleniowiec z częścią grupy wybrał się na wycieczkę łatwiejszym szlakiem, a starsi, pełnoletni już zawodnicy poszli wyżej. Na Zmarzłej Przełęczy Bartek poślizgnął się i spadł. Zginął na miejscu.
Bartek był sprinterem. Trenował w ŁKS-ie od 6 lat. Składamy najszczersze wyrazy współczucia jego rodzinie."
http://sport.interia.pl/news/sprinter-l ... ach,958633
Mam w pamięci cały szereg mało pochlebnych opinii o działaniach panów trenerów sportowych i w ogóle o obozach kondycyjnych w Tatrach. Podobno "oazowcy" ją jeszcze "lepsi" ale tego z autopsji już nie znam.Miro pisze:Bartek, wraz z kolegami i trenerem Wernerem Proske przebywali w górach na obozie. Feralnego dnia szkoleniowiec z częścią grupy wybrał się na wycieczkę łatwiejszym szlakiem, a starsi, pełnoletni już zawodnicy poszli wyżej. Na Zmarzłej Przełęczy Bartek poślizgnął się i spadł. Zginął na miejscu.
Jestem gorszego sortu...
bardzo ciekawe ,w jakich był butach na tej Zmarzłej .Miro pisze:Bartek był sprinterem
Nie chcę wyrokować ,ale osobiście i na własne oczy widziałem na GGT zawodników w kołkach
luknij na moje panoramy i galerie
Nie znam faktów ale w górach mam jedną zasadę. Nie śpieszę się chodzę wręcz powoli (no chyba że pogoda pogoni ale to musi być na tyle bezpieczny teren że idzie szybciej nogami przebierać). Poza tym jak dagomar zauważył na tego typu obozach sportowych zazwyczaj brak odpowiedniego obuwia, doświadczenia i wysokie tereny Tatr traktuje sie jak bieżnie sportową. Oczywiście nie znam faktów w tym konkretnym przypadku i mogę się mylić.
- Violinistka
-

- Posty: 116
- Rejestracja: pn 06 sie, 2007
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Czyli... co?Violinistka pisze:Kiedy moja klasa wyjeżdżała w góry warunkiem były "pełne butki" czyli "adidaski". Zabić się w tym można, jak jest ślisko i mokro, ale co tam...
Mamy się spodziewać w bliżej nieokreślonej przyszłości kogoś z twojej klasy na liście "plastikowych worków"?
A... co tam...???
Dziecko!
Opanuj się i nie pisz bzdur!
To forum jest właśnie po to, by wypadków było mniej, a adidasy są jedną ze skuteczniejszych dróg do tragedii tatrzańskiej. I do tego wcale niepotrzebna jest aż Orla Perć czy cokolwiek załańcuchowanego.
Może poczytaj trochę wcześniejszych postów zanim dotkniesz klawiatury, co?
Jeśli nawet czytałaś, to dajesz niepodważalne dowody, że... ZA MAŁO !!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Zygmunt, zlituj się! Dziewczyna ma 15 lat a gdyby sądzić po jej tekstach to człowiek by jej dał sporo więcej. Nic zdrożnego dotychczas w kwestii "technologii górskiej" nie napisała. Gdzie chodzą zazwyczaj wycieczki szkolne dzieciaków w jej wieku - Morskie Oko szosą, Kościeliska (w pewnym sensie to też szosa, Chochołowska (jw.). No i co tam potrzeba lepszego na nogi.
Aczkolwiek z tego co wiem to do Szkół Muzycznych chodzą dzieciaki z rodzin raczej lepiej sytuowanych to jednak bywa to różnie a nauczyciele nie chcą robić rodzicom dodatkowych wydatków.
"Paganiniówna" - nie przejmuj się, Zygmunt to fajny facet ale czasami mu trochę odbija. Każdemu zresztą to się zdarza, mnie też.
Aczkolwiek z tego co wiem to do Szkół Muzycznych chodzą dzieciaki z rodzin raczej lepiej sytuowanych to jednak bywa to różnie a nauczyciele nie chcą robić rodzicom dodatkowych wydatków.
"Paganiniówna" - nie przejmuj się, Zygmunt to fajny facet ale czasami mu trochę odbija. Każdemu zresztą to się zdarza, mnie też.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Wiem, wiem... Masz Janku słabość do nastolatek. To także nic zdrożnego. Zresztą, przyganiał kocioł garnkowi...Janek pisze:Nic zdrożnego dotychczas w kwestii "technologii górskiej" nie napisała. Gdzie chodzą zazwyczaj wycieczki szkolne dzieciaków w jej wieku - Morskie Oko szosą, Kościeliska (w pewnym sensie to też szosa, Chochołowska (jw.). No i co tam potrzeba lepszego na nogi.
Natomiast co do tych "adidasków" na dolinne peregrynacje, to serdecznie polecam - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=506 - i to zarówno młodzieży jak i jej Wielbicielowi.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Zygmunt, co Ty wypisujesz, gotów się tu pojawić "Strzelisty" (coś go, chwalić Boga, wcięło) i ogłosić nas za pedofilów.Zygmunt Skibicki pisze:Masz Janku słabość do nastolatek. To także nic zdrożnego. Zresztą, przyganiał kocioł garnkowi...
Wracając do tematu. Osobiście nie mam żadnego sentymentu do adidasów, przeciwnie, uważam je za jeden z głupszych pomysłów w tej branży ale.... być może w odniesieniu do panów w wieku trochę zaawansowanym. Adidasy i to autentyczne tej marki, z górnej półki jeśli chodzi o typ kupiłem sobie jakieś 15 lat temu. Pierwsze pięćset metrów - marzenie, im dalej tym gorzej, jakbym stopu włożył do żeliwa w stanie gorącym, takiego czerwonego. Z trudem wróciłem do domu. Kilka jeszcze prób - to samo. Buty poszły do szafy. W międzyczasie wnuk rósł aż dorosł do moich 45 - przejął te moje. Trochę narzekał bo jakiegoś badziewia w dziedzinie wystroju nie mają ale wygodne nad podziw. Wniosek z tego taki - nie buty do dupy ale nasze (a już na pewno moje stopy) do dupy. Przykre to ale im człowiek starszy tym więcej na buty musi wydawać - w byle czym nie pochodzi.
PS.
Oczywiście chciałbym aby nasze dzieciaki na wycieczki górskie chodziły w butach co najprzedniejszych marek, Meindlach np. a już na pewno nie tym pseudo obuwiu z niby dobrą marką ale robionych w Chinach - badziewie pierwszej wody.
Ostatnio zmieniony sob 11 sie, 2007 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Chyba znowu nie łapiesz Zygmunt...Zygmunt Skibicki pisze:Czyli... co?Violinistka pisze:Kiedy moja klasa wyjeżdżała w góry warunkiem były "pełne butki" czyli "adidaski". Zabić się w tym można, jak jest ślisko i mokro, ale co tam...
Mamy się spodziewać w bliżej nieokreślonej przyszłości kogoś z twojej klasy na liście "plastikowych worków"?
A... co tam...???
Dziecko!
Opanuj się i nie pisz bzdur!
To forum jest właśnie po to, by wypadków było mniej, a adidasy są jedną ze skuteczniejszych dróg do tragedii tatrzańskiej. I do tego wcale niepotrzebna jest aż Orla Perć czy cokolwiek załańcuchowanego.
Może poczytaj trochę wcześniejszych postów zanim dotkniesz klawiatury, co?
Jeśli nawet czytałaś, to dajesz niepodważalne dowody, że... ZA MAŁO !!!
Każdemu jego Everest...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Kombinujesz Acan!Janek pisze:Oczywiście chciałbym aby nasze dzieciaki na wycieczki górskie chodziły w butach co najprzedniejszych marek, Meindlach np. a już na pewno nie tym pseudo obuwiu z niby dobrą marką ale robionych w Chinach - badziewie pierwszej wody.
Przecież nie chodziło dziewczynie oryginalne adidasy, to raz.
Kiepska i mało przekonująca ta relacja o nogach do d...y, to dwa.
Wiesz dobrze, że nie chodzi się w "markach" tylko w dobrze dobranych butach, to trzy.
Zatem, wcale nie muszą to być Maindle za bajońskie sumy, ale też na pewno nie "deptakowe adidasiątka". Możecie mnie nazwać upartym osłem, ortodoksem albo jak tam sobie chcecie, ale nie wmawiajcie mi głupot oczywistych.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Nie, takich kretynizmów nie łapię i łapał nie będę. I nie próbuj mi wmawiać, że to ma jakiś "drugi" sens, bo to sensu w ogóle nie ma.andy67 pisze:Chyba znowu nie łapiesz Zygmunt...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Niepotrzebna dyskusja.
Rodzice, wysyłając dziecko na wycieczkę do Zakopanego, na pewno nie kupią mu lepszych butów, bo i po co? Sama byłam w podstawówce na takiej wycieczce i adidasy wystarczyły w zupełności.
Obozy wędrowne to już inna sprawa.
Rodzice, wysyłając dziecko na wycieczkę do Zakopanego, na pewno nie kupią mu lepszych butów, bo i po co? Sama byłam w podstawówce na takiej wycieczce i adidasy wystarczyły w zupełności.
Obozy wędrowne to już inna sprawa.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Tu się mogę zgodzić. Adidas stał się nazwą rodzaju a nie marką, coś tak jak "junkers" i "elektrolux" przed wojną.Zygmunt Skibicki pisze:Przecież nie chodziło dziewczynie oryginalne adidasy, to raz.
Znaczy się, że masz stopy nastolatka - tylko pozazdrościć. Ja niestety muszę od czasu speca od krążenia odwiedzać.Zygmunt Skibicki pisze:Kiepska i mało przekonująca ta relacja o nogach do d...y, to dwa.
Powiedzmt, że najlepiej w dobrze dobranych i dobrej jakości typu i wykonania (zwróć uwagę na tą dwoistość). W praktyce to się jednak sprowadza do "marki"Zygmunt Skibicki pisze:Wiesz dobrze, że nie chodzi się w "markach" tylko w dobrze dobranych butach, to trzy.
Anglicy powiadają, że ludzie biedni nie powinni się tanio ubierać. Aha, te buty z Popradu też nie są najtańsze. Meindl się reklamuje, że jego buty nie są robione na Dalekim Wschodzie - sam widziałem taki napis w markecie sportowym w Berlinie - coś w tym chyba jest. (czy wiesz co znaczy w potocznym języku w Niemczech - Ikea Qualitat? Nie uwierzysz - badziewie, góra średnia klasa - np. meble z płyty wiórowej olaminowanej a nie drewna oklejonego okleiną z drewna szlachetnego).Zygmunt Skibicki pisze:Zatem, wcale nie muszą to być Maindle za bajońskie sumy,
Nikt tego nie mówił. A jeśli chodzi o tytuł ortodoksa to ja tu jestem nr jeden.Zygmunt Skibicki pisze:Możecie mnie nazwać upartym osłem, ortodoksem albo jak tam sobie chcecie, ale nie wmawiajcie mi głupot oczywistych.
Jestem gorszego sortu...
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Czy ja mam po raz nie wiem juz który informować, za ile kupiłem moje Volkl'e?Janek pisze:Anglicy powiadają, że ludzie biedni nie powinni się tanio ubierać. Aha, te buty z Popradu też nie są najtańsze. Meindl się reklamuje, że jego buty nie są robione na Dalekim Wschodzie - sam widziałem taki napis w markecie sportowym w Berlinie - coś w tym chyba jest. (czy wiesz co znaczy w potocznym języku w Niemczech - Ikea Qualitat? Nie uwierzysz - badziewie, góra średnia klasa - np. meble z płyty wiórowej olaminowanej a nie drewna oklejonego okleiną z drewna szlachetnego).

72 zł zakup + 29 zł olej, tłuszcz impregnacyjny i pasta woskowo żywiczna.
I jakoś nie zbiedniałem od braku tych stu złotych...
A se bądź. Mnie nie zależy...Janek pisze:A jeśli chodzi o tytuł ortodoksa to ja tu jestem nr jeden.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl


