Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:to jednak serce mnie boli, że dopiero co wymienione łańcuchy miałyby polecieć na piargi.
Szkoda nie szkoda. Łańcuchy nie zginą, przydadzą się w Warszawie, zgadnij gdzie? Tylko jeszcze budy by trzeba było dokupić.
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Potem będzie gadanie żeby całkiem zamknąc - wiecie przecież, że masa baranów bedzie tam się wciskać bez żadnej uprzęży.....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Olav pisze:Potem będzie gadanie żeby całkiem zamknąc - wiecie przecież, że masa baranów bedzie tam się wciskać bez żadnej uprzęży.....
Gadanie żeby całkiem zamknąć OP trwa nieprzerwanie od stu lat, czyli od momentu otworzenia tego szlaku - nic nowego!
O zdjęciu krzyża z Giewontu też się mówi od chwili jego tam postawienia.
No i co?
No i... nic!
Możesz mieć jednak rację, że bez uprzęży i lonży lina jest słabszym zabezpieczeniem niż łańcuch. Problem zatoczył krąg i znów jesteśmy w tym samym miejscu - via ferrata tylko tam, gdzie dziś są łańcuchy, czy całkiem nowy projekt zabezpieczeń na OP i szlakach dojściowych?
Ktoś tu już napisał - pażywiom, uwidim...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Zygmunt Skibicki pisze:niż łańcuch
Bez którego - swoją droga - w wiekszości miejsc gdzie jest da się obyć.
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:via ferrata tylko tam, gdzie dziś są łańcuchy, czy całkiem nowy projekt zabezpieczeń na OP i szlakach dojściowych?
Czy z Syreny można zrobić porządne auto? Nie. Czy "malucha" można tak przerobić aby był wygodnym autem dla czteroosobowej rodziny. Oczywiście nie. Jeśli ferratę na OP to tylko całkowicie na nowo zaprojektowaną. W wielu miejscach można "utrudnić" (ergo - zejść z dotychczasowej trasy), w unnych miejscach zmienić trasę bo dotychczasowa jest już tak rozryta, że dalej nie można tego tolerować.

Mo i jeszcze jedno - spór ferrata czy łańcuszki i inne badziewie został w krajach alpejskich dawno rozstrzygnięty - tylko ferraty i cześć. Każde udowadnianie, "że łańcuch to lub tamto a w ogóle to przestańcie pierdolić, dobrze jest jak jest" jest przysłowiowym pierdoleniem kotka przy pomocy młotka albo wynajdywaniem silnika Diesla po raz wtóry. Łańcuch to anachronizm, w dodatku to niebezpieczny anachronizm.

PS.
Oczywiście na spacerowych dróżkach można tu i ówdzie łańcuszek powiesić - ku wygodzie leciwych dam i strachliwych panienek (chłopczyków też)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Olav pisze:wiecie przecież, że masa baranów bedzie tam się wciskać bez żadnej uprzęży.....
Jan Brzechwa

Przyszedł baran do barana i powiada proszę pana,

nogi bolą mnie od rana, pan mnie weźmie na barana.

Baran tylko głową kręci: Nosić pana nie mam chęci,

ale znam pewnego wilka, który nosił razy kilka.

Trwoga padła na baranów: Dobrze nad tym się zastanów,

wiesz co było swego czasu? Nie wywołuj wilka z lasy.

Baran słysząc to zbaraniał, baran dłużej się nie wzbraniał.

I choć rzecz to niesłychana, wziął barana na barana.


Z baranami trzeba tak. A jak nie to niech się pozabijają. ABS jest standardzie już? Jest! Trzeba za to płacić? Trzeba. No i jakoś demonstracji przecuw ABS-owi nie ma. A niejeden dzięki ABS-owi żyje. Ja na przykład.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

W chodzeniu po OP podoba mi się m.in. to że jest tam parę miejsc gdzie trzeba się co nieco wysilić aby przejść.
I nie ma sytuacji powszechnej we współczesnej wspinaczce czyli:
"a co tam ,najwyżej odpadnę i luz..."
Złaziłem OP wiele razy w te i wewte i po prostu bardzo lubię ten szlak takim jaki on jest. Ferrata to jak dla mnie niestety tylko taka trochę lepsza gimnastyka.
I tyle :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Kajooo

-#1
Posty: 36
Rejestracja: śr 17 sie, 2005
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Kajooo »

andy67 pisze: I nie ma sytuacji powszechnej we współczesnej wspinaczce czyli:
"a co tam ,najwyżej odpadnę i luz..."
Wspinałeś się wogóle kiedyś że tak mówisz?

Ja jakoś za każdym razem kiedy czuje trzęsące się łydki w trudniejszym miejscu wiem ze ciśnienie i tętno mam w górnych granicach , i ... co tu mówić ... boję się odpadnięcia (czy kostka którą przed chwilą włożyłem siedzi dobrze?, czy uprząż wytrzyma?, czy partner utrzyma odpadnięcie? itd.)

Może Ty tylko na ściance się wspinałeś? Tam rzeczywiście można się zrelaksować, bo lina trzyma. W ścianie czujesz adrenalinę wychodzącą uszami

I różnica w chodzeniu po łańcuchu i z lonżą jest taka że (przy tej samej adrenalinie ) jak sie poślizgniesz z lonżą to masz dużą SZANSĘ ( nie pewność , ale szansę) na uratowanie życia, a na łańcuchu szansa taka zbliża się do zera.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Olav pisze:
Zygmunt Skibicki pisze:niż łańcuch
Bez którego - swoją droga - w wiekszości miejsc gdzie jest da się obyć.
Taaa, ale tylko "na sucho". Jak podleje, albo i oblodzi, to bez tych łańcuchów siedziałbyś na górze aż do przylotu helikoptera albo i do... wiosny.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Skośne płyty na Zmarzłej Przełęczy były przyczyną wielu upadków i kilku śmierci. One są tak mało nachylone, że idąc w pozycji pionowej nie ma możliwości chwytania się rękoma (lazłem tam kiedyś na czworaka), ale tak strome, że poślizgnąć się łatwo i to wcale nie tylko w czasie deszczu czy oblodzenia. Wystarczy nawet w słoneczny dzień zejść po płycie kilka metrów poniżej wydeptanej ścieżki i stanąć na wilgotnych zwykle porostach, by zjechać bez szans na ratunek.
Zdecydowanie pewniejsze jest poruszanie sie na lonzy po płytach aniżeli chwytajac sie łańcucha. W Dolomitach jest ferrata Eterna w masywie Marmolady która wiedzie z...bistą płytą. Gdyby byl tam łańcuch , to trzeba niesamowitej odwagi by ja przejsc. Pozlizg, chwilowa utata przytomności ze zmęczenia, gapiostwo ... i tragedia murowana. Jesli przerobiono by OP w ferrate to może powstała by nastepna na MSW ( tylko bez wysadzania dynamitem skał )a moze nawet dwie, w stylu włoskim anello :
- Flarem MSW ( ostra typu Piazzeta )
- przez Hinczowa z wariantem na Czubryne
- zejsie droga po glazach
no i powstałby dokonaly poligon doswiadczalny przed Dolomitami :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

staszek pisze:Jesli przerobiono by OP w ferrate to może powstała by nastepna na MSW ( tylko bez wysadzania dynamitem skał )a moze nawet dwie, w stylu włoskim anello :
- Flarem MSW ( ostra typu Piazzeta )
- przez Hinczowa z wariantem na Czubryne
- zejsie droga po glazach
No i czy naprawdę tego chcemy?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:No i czy naprawdę tego chcemy?
Powiem szczerze - NIE...!!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Powiem szczerze - NIE...!!!
I ja! Tatry są za małe na to, szczególnie polska część.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Tatry są za małe na to, szczególnie polska część.
Natomiast gdyby położono via ferratę na "murze" rzędkowickim, pojechałbym i poćwiczył, innych bym zabrał, a resztę gorąco do tego namawiał...
Przepraszam, że wspominam tu o jakichkolwiek innych formacjach skalnych niż Tatry.
Ostatnio zmieniony czw 09 sie, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

Kajooo pisze:Nasunęła mi się jeszcze jedna myśl:

Może Wy (Ci, którzy bronicie łańcuchów) boicie się po prostu, ze jak nie będzie czego się złapać, to sobie nie poradzicie na Orlej ? ;)
Tam zawsze będzie się czego złapać... Jak powstanie ferrata, to będzie ferrata, jak nie będzie ferraty to zostaną łancuszki xD :D
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Violinistka pisze:Tam zawsze będzie się czego złapać... Jak powstanie ferrata, to będzie ferrata, jak nie będzie ferraty to zostaną łancuszki xD :D
Tam wszędzie JEST się czego złapać nawet, gdyby pozdejmować te "łańcuszki". O to właśnie chodziło Kajooo...!!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Violinistka

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pn 06 sie, 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Violinistka »

Zygmunt Skibicki pisze:
Violinistka pisze:Tam zawsze będzie się czego złapać... Jak powstanie ferrata, to będzie ferrata, jak nie będzie ferraty to zostaną łancuszki xD :D
Tam wszędzie JEST się czego złapać nawet, gdyby pozdejmować te "łańcuszki". O to właśnie chodziło Kajooo...!!!
Oczywiście, że JEST się czego łapać nawet bez łańcuszków, ale chyba bezpieczniejszy łańcuch czy też ferrata od kawałka jakiegoś śliskiego głazu :?
Paradoksalnie... "Nie znasz gór - nie idź!" :)

http://picasaweb.google.com/violina92
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Violinistka pisze:kawałka jakiegoś śliskiego głazu
Violinistka pisze: łańcuszków
prowadzisz kuźnię??

to tak ,jakbyś proponowała wykonanie pudła skrzypiec z pleksi
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Violinistka pisze:Oczywiście, że JEST się czego łapać nawet bez łańcuszków, ale chyba bezpieczniejszy łańcuch czy też ferrata od kawałka jakiegoś śliskiego głazu :?
Otóż... jak dla kogo. Dla mnie wręcz odwrotnie - głaz nawet "jakiś śliski" ma to do siebie, że "się nie dynda"...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zygmunt Skibicki pisze:głaz nawet "jakiś śliski" ma to do siebie, że "się nie dynda
właśnie w tym roku ,zamiast iść jak człowiek ,popełniłem łańcuch ,chcąc przyspieszyć i poleciałem jak głupi w bok - bark o skałę ,bo jakaś dupa wołowa musiała się go trzymać idąc równym zachodem i przez to został pos sporym kątem ,czego z pośpiechu nie zauważyłem.
Skała to skała - jak jest śliska ,to się łapie obok ,a śliski ,zalodzony łańcuch ,to tylko można się nim obwiązać za szyję ,bo do trzymania to on się nie nadaje
ODPOWIEDZ