pierwszy szlak w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Keczup pisze:(samodzielnie, tj. bez rodzicieli, ani wycieczek szkolnych czy kolonijnych)
Tak na to nie patrzyłam. Pisałam o pierwszym szlaku w Tatrach.

Jeżeli wyjazd samodzielnie, to był on niedawno.... Dolina Kościeliska, ( z wejściem do Mylnej i Raptawickiej) i przez Iwaniacką do Chochołowskiej na nocleg. Jednym słowem "spacerek" na rozchodzenie.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Agaar pisze:Tak na to nie patrzyłam. Pisałam o pierwszym szlaku w Tatrach.
A ja podchodzę do tego tak jak gb, ponieważ spacer nad Moko nie chcę uznawać jako mój pierwszy szlak w Tatrach. Dlaczego? Bo ten wątek byłby wybitnie nudny. Zapewne niemal 100% wypowiedzi brzmiałaby tak samo. Każdy sobie by zaraz przypomniał, że w Tatrach był znacznie wcześniej niż podał, choćby za rączkę z małą Kasią w trzeciej klasie bo pani ustawiła dzieci w pary w drodze do Doliny Białego, Strążyskiej, czy jakiejś. Albo, że mamie prawie odeszły wody w drodze na Kalatówki, targając mnie w swym łonie ;). To żart oczywiście :P
Awatar użytkownika
Dragan

-#6
Posty: 1221
Rejestracja: śr 31 sty, 2007
Lokalizacja: Okolice Torunia

Re: swastyki

Post autor: Dragan »

MK pisze:swastyki, znaki słońca ?
Są też kute w balustradzie, w Murowańcu.
- czytałem, ale prawdę mówiąc zapomniałem.

Niech będzie konkurs !!!
Obrazek

A oto i portret wyżej wymienionej :) Karłowicz ponoć szczególnie sobie ów znak umiłował.

A żeby było na temat: mój pierwszy szlak to właśnie do Murowańca przez Boczań, miałem wtedy 8 lat i byłem pod opieką dziadka, zapalonego górołaza, który udanie zaszczepił we mnie miłość do gór za co będę mu zawsze wdzięczny.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Jak konkurs, to muszą być i odpowiedzi.
Oto moja:
Mowa o Mieczysławie Karłowiczu, którego miejsce śmierci (08.02.1909) oznaczono dużym głazem poniżej szlaku mniej więcej w połowie drogi z Murowańca nad Czarny Staw Gąsienicowy.
Wykuta na pomniku swastyka źle się nam kojarzy, ale zanim została przyjęta jako oznaka zagłady nie nordyckiej części świata, była używana przez Karłowicza do znaczenia jego nowych dróg wspinaczkowych. Tak wtedy postępowali wszyscy wspinacze - każdy obierał sobie jakiś prosty znak graficzny, zabierał na wspinaczkę małą puszkę farby olejnej i malował swe znaki na ścianach - ślady kilku z nich można jeszcze znaleźć.
W dniu śmierci Karłowicza "Ybermensz w ząbek czesany" - późniejszy kat ludzkości miał niespełna dwadzieścia lat i właśnie popadał w okultyzm, bo go nie chcieli przyjąć do Wiedeńskiej Akademii Sztuki - nie miał talentu! A tak w ogóle, to sam znak ma co najmniej dwa tysiące lat i oznaczał wtedy Słońce. Więcej > http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
Obrazek

Proszę zauważyć, że swastyka Karłowicza i ta z Murowańca są odwrócone względem siebie.
Ostatnio zmieniony sob 10 mar, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 6 razy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

Mój pierwszy szlak "ciągany za rączkę" to doliną Białego do końca i z powrotem. To był typowy spęd pracowniczy, wczasy zakładowe moich rodziców, wyruszyliśmy z ośrodka na Chramcówkach z przewodnikiem - grupa ok. 20 osób. Doskonale pamiętam smak przeraźliwie zimnej wody ze strumienia, fortunę z grosików na dnie i smak poziomek, które chyba wciąż tam sprzedają.
Pierwsza wyprawa, którą sam zaplanowałem i której "dowodziłem" to wrześniowy atak na Kościelec, nieudany z powodu sporej zamieci śnieżnej, która zatrzymała nas na Karbie.
Pomiędzy tymi dwoma wyprawami było kilka(naście) innych, ale to właśnie powyższe wpisują się w schemat "mój pierwszy raz", zależnie od interpretacji.
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
grzes

-#1
Posty: 13
Rejestracja: sob 24 cze, 2006
Lokalizacja: zabrze

Post autor: grzes »

kuznice-murowaniec-kasprowy wierch Luty 2000r To moje pierwsze kroki w tatrach
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Murowanica - Nosal - Polana Olczysko - Jaszczurówka.
Prawdziwa wyrypa :)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Agaar pisze:Kościeliska... Jaskinia Mroźna
dokładnie to samo Agaar.. widze że zaczynałysmy podobnie :)
Justka

-#3
Posty: 113
Rejestracja: śr 21 mar, 2007
Lokalizacja: TG/Londyn

Post autor: Justka »

pierwszy to Dolina Chochołowska.
Awatar użytkownika
milan

-#1
Posty: 40
Rejestracja: śr 21 mar, 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: milan »

Mój pierwszy wydreptany szlak to: Kuźnice - Myślenickie Turnie - Kasprowy Wierch
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Mój pierwszy szlak to Dolina Kościeliska i przez Iwaniacką do Doliny Chochołowskiej.
Justka

-#3
Posty: 113
Rejestracja: śr 21 mar, 2007
Lokalizacja: TG/Londyn

Post autor: Justka »

Mój pierwszy szlak przez Dol.Chochołowską do schroniska, na drugi dzień Grześ, Rakoń, Wołowiec... i dalej aż do schroniska na Ornaku.
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

pierwszy szlak :think:
Giewont 8)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Turnia nad Dziadem (żlebem od Wodogrzmotów) - nie liczę tego co jako dzieciak 7-letni.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:Turnia nad Dziadem (żlebem od Wodogrzmotów)
Dzisiaj to już prawdziwie egzotyczny cel. :D

Mój pierwszy szlak (nie licząc asfaltu do pewnego bardzo popularnego jeziora) to była Dolina Pięciu Stawów od Roztoki i przejście przez Świstówkę do Morskiego Oka. Rok później, miałem wtedy 11 lat, poszedłem na Lodową Przełęcz i to była moja pierwsza "wysoka" zdobycz. I pierwszy kontakt ze śniegiem w lecie. :) Po tej wycieczce się już na dobre zakochałem w Tatrach.
Awatar użytkownika
RoleX

-#3
Posty: 105
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: RoleX »

Uff...to ja bardzo spacerowo:
Od Toporowej C na Wielki Kopieniec, Nosal, Kuźnice, Górna Chłabówka;-)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Swojego pierwszego szlaku w Tatrach nie pamiętam, miałam poniżej 3 lat.

Natomiast opowiadano mi, że właśnie w wieku lat 3 w ładny zimowy dzień rodzice byli ze mną na Hali Pisanej. Tam korzystając z ich chwili nieuwagi postanowiłam się wykapać i wlazłam cała w ubraniu pod wodę lejącą się z rynny na dachu szałasu, który wtedy tam jeszcze stał.
Wody było sporo ponieważ pogoda była bardzo słoneczna.
Jak zauważyli trzeba było natychmiast wracać do domu aby mnie przebrać.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Amnesiac

-#1
Posty: 9
Rejestracja: pt 03 sie, 2007
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Amnesiac »

Mój pierwszy spacerek w Tatrach w dzieciństwie to Dolina Strążyska.

Moja pierwsza w pełni świadoma wyprawa to:
kolejką na Kasprowy - granią na Świnicę - Zawrat - Murowaniec - Dolina Suchej Wody - Brzeziny i do Małego Cichego przez Błociska z buta.

Już ciemno było całkiem jak doszliśmy;)
monne

-#1
Posty: 35
Rejestracja: ndz 29 lip, 2007

Post autor: monne »

Kuźnice -> Murowaniec -> Granaty -> Murowaniec ; 06.08.2006
Awatar użytkownika
kieszonkowiec

-#1
Posty: 46
Rejestracja: czw 26 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kieszonkowiec »

pierwszy jaki pamiętam (bo nie była to szkolna wycieczka w ramach ferii), to Mała Łąka żółtym do Kopy Kondrackiej, później do przełęczy i zielonym do schroniska na kondratowej. zimą to było, w grudniu. co kilkanaście metrów zapadałem się po pas. wkurzające, ale niebo czyste, zero mgły i widoki przepiękne
"już nigdy Bóg nie będzie tak blisko..."
ODPOWIEDZ