Wolontariat = filanctariat
Wolontariat = filanctariat
Jestem gorszego sortu...
I to jest jakieś rozwiązanie istniejącego problemu zatłoczonych szlaków, szczytów itd. Tylko że powinni to być ludzie kompetentni i znający się na rzeczy tak aby jak jest taka okazja uświadamiać turystów "w klapkach" o istniejących zagrożeniach i ryzyku itd. Zastanawia mnie tylko jak chcą kontrolować orlą bez współpracy miedzy sobą bo dopóki tych radiotelefonów nie będzie to będzie jeszcze większe zamieszanie niż jest.
to byłoby jakieś rozwiązanie gdyby nie zabrali się za nie od d.. strony. Akurat grupa pzrypadkowych ludzi wyegzekwuje jakieś ograniczenia na szlakach - póki nie ma uprawnień mandatowych ani tego typu rozwiązań to jest pic na wodę.Miro pisze:I to jest jakieś rozwiązanie istniejącego problemu zatłoczonych szlaków, szczytów itd. Tylko że powinni to być ludzie kompetentni i znający się na rzeczy tak aby jak jest taka okazja uświadamiać turystów "w klapkach" o istniejących zagrożeniach i ryzyku itd. Zastanawia mnie tylko jak chcą kontrolować orlą bez współpracy miedzy sobą bo dopóki tych radiotelefonów nie będzie to będzie jeszcze większe zamieszanie niż jest.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
No i jak zamierzają egzekwować swoje polecenia? Łagodną perswazją? Przy tej żulii co lezie na Giewont? Wolne żarty. Chyba, że będą mieli uprawnienia jak Bond czyli do wrzucania do przepaści...
Kolejny pomysł do kosza w wykonaniu nawiedzonych entuzjastów i amatorów darmowych wakacji.
Jestem gorszego sortu...
Od czegoś trzeba zacząć. Na pewno jest to lepsze niż kompletna bierność z ich strony. Teoretycznie nie wygląda to najlepiej, zobaczymy jak będzie w praktyce. Wystarczy że posłucha ich choćby połowa ludzi i już powinno być lepiej. Jest pytanie jak kompetentni są to ludzie bo od tego bardzo dużo zależy.
3 lata temu jakiś diabeł mnie podkusił pojechać na majowy weekend do zakopanego. Poszliśmy z żoną przez Zawrat ,droga niedługa ,wyszliśmy nie o świcie ,jak zwykle ,a koło 8. Do Murowańca ciągłe awantury ,wszyscy palą idąc ,nie sposób się przepchnąć ,by Ci nie przepalili kurtki ,grupy tarasujące całą szerokość szlaku ,przepraszam nie pomaga ,bo zagadani ,na Upłazie co chwila ktoś znika za grańką i leje do Jaworzynki ,w powietrzu latają gęsto kurwy ,bezstresowe dzieci bez opieki tratują wszystko wokół ,zmęczone grupki przy drodze raczą się piwem - tu kurew o wiele więcej. Pocieszamy się ,że powyżej schroniska będzie lepiej.andy67 pisze:Janek napisał(a):
Przy tej żulii co lezie na Giewont?
Nie przesadzasz aby troszkę?
Nie jest lepiej - tabuny wtykając nogi i łapy w śnieg idą dalej ,kurwy przechodzą w głosne nawoływania i pohukiwania ,na nieszczęście na dole jest chłodno i nie ma zbyt wielu w sandałkach ,co tylko to jedno mogłoby zniechęcić do dalszej podróży. Każdy inny but się nadaje - od juniorków po lakierki. Na skałach grono uwieszonych żałośnie ludzi - idziemy Starym Zawratem ,musząc wysłuchać jeszcze wrzasków przestraszonych naszym marnym losem turystów. W 5 stawach odbijamy na Szpiglas ,bo nerwowo nie jesteśmy w stanie iść dalej w kierunku schroniska i roztoki. Na szczęście dalsza podróż jest nienajgorsza ,dalej tłoczno ,ale ludzie jacyś normalniejsi ,a kiedy dochodzimy do Moka ,jest już pustawo. I dobrze ,bo byłem bliski rzucenia w przepaść siebie ,albo kogoś.
Tak odbieram przeciętnych turystów w polskich tatrach. I dlatego od 7 lat jeżdżę wyłącznie na Słowację. W nasze przyjadę kiedyś w październiku
luknij na moje panoramy i galerie
Mnie się pomysł wydaje dobry. Jeżeli chociaż część ludzi zostanie zatrzymana, to już będzie duży sukces.
Choć... nie chciałabym, aby ktoś mi przeszkadzał w jakimkolwiek wejściu na szczyt.
Choć... nie chciałabym, aby ktoś mi przeszkadzał w jakimkolwiek wejściu na szczyt.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
same sprzecznościAgaar pisze:Mnie się pomysł wydaje dobry. Jeżeli chociaż część ludzi zostanie zatrzymana, to już będzie duży sukces.
Choć... nie chciałabym, aby ktoś mi przeszkadzał w jakimkolwiek wejściu na szczyt.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Niekoniecznie.lukas_12 pisze:same sprzeczności
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[/quote]
Zapomniałeś dodać o autobusie Warszawka - Morskie Oko z totalnie nawalonymi paseżerami. W majówkę nocleg w schronisku jest podobny do imprezy na Ibizie. Jadalnia jest zatłoczona łysymi młodzienczami w markowych desach. Myśle że przeciętny wolontariusz nie poradzi z tego typu turystami.Jak rownież znajdą sie tacy mądrzy , ktorym strasznie sie spieszy. Kolejny pomylony pomysł dyrekcji TPN
[/quote]Do Murowańca ciągłe awantury ,wszyscy palą idąc ,nie sposób się przepchnąć ,by Ci nie przepalili kurtki ,grupy tarasujące całą szerokość szlaku ,przepraszam nie pomaga ,bo zagadani ,na Upłazie co chwila ktoś znika za grańką i leje do Jaworzynki ,w powietrzu latają gęsto kurwy ,bezstresowe dzieci bez opieki tratują wszystko wokół ,zmęczone grupki przy drodze raczą się piwem - tu kurew o wiele więcej. Pocieszamy się ,że powyżej schroniska będzie lepiej.
Nie jest lepiej - tabuny wtykając nogi i łapy w śnieg idą dalej ,kurwy przechodzą w głosne nawoływania i pohukiwania ,na nieszczęście na dole jest chłodno i nie ma zbyt wielu w sandałkach ,co tylko to jedno mogłoby zniechęcić do dalszej podróży. Każdy inny but się nadaje - od juniorków po lakierki. Na skałach grono uwieszonych żałośnie ludzi - idziemy Starym Zawratem ,musząc wysłuchać jeszcze wrzasków przestraszonych naszym marnym losem turystów. W 5 stawach odbijamy na Szpiglas ,bo nerwowo nie jesteśmy w stanie iść dalej w kierunku schroniska i roztoki.
Zapomniałeś dodać o autobusie Warszawka - Morskie Oko z totalnie nawalonymi paseżerami. W majówkę nocleg w schronisku jest podobny do imprezy na Ibizie. Jadalnia jest zatłoczona łysymi młodzienczami w markowych desach. Myśle że przeciętny wolontariusz nie poradzi z tego typu turystami.Jak rownież znajdą sie tacy mądrzy , ktorym strasznie sie spieszy. Kolejny pomylony pomysł dyrekcji TPN
Kolejki na Giewont znam tylko z pocztówek.Byłam w lipcu i jakoś pusto było ale wierzę,ze owe obrazki rodem z mięsnego za czaów komuny się trafiają.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
nałykałas się czegoś??Iwona pisze:Kolejki na Giewont znam tylko z pocztówek.Byłam w lipcu i jakoś pusto
luknij na moje panoramy i galerie
Ja tez nie mam tak drastycznych wspomnien, chociaz irytujace sytuacje sie zdarzaly. Nie odwazylbym sie jednak nigdy nazwac tych turystow "zulia". Badz co badz, sa to jednak ludzie, ktorzy chca miec jakis kontakt z gorami. Sam pomysl TPN-u przyjmuje z mieszanymi uczuciami. Moze nie zgrzesze w tej chwili pokora, ale wydaje mi sie, ze sam wiem, kiedy pogoda sklaniac powinna do zejsca ze szlaku i nie zycze sobie, zeby mi to wykladala jakas nawiedzona harcerka. Jak ktos slusznie napisal, TPN zabiera sie do wszystkiego od dupy strony. Zamkneli by kilka schronisk (albo udostepnili je tylko taternikom), rozebrali ta przekleta kolejke (nierealne, niestety) i podjeli inne dzialania majace na celu przywrocenie Tatrom ich prawdziwego charakteru (moze idea "przywracania gorom ich charakteru" brzmi cokolwiek groteskowo
, ale faktem jest, ze jak tak dalej pojdzie, to zamiast Parku Narodowego bedziemy mieli Park Rozrywki). Piekno gor zawiera sie przede wszystkim w tym, ze mozna chodzic po nich albo dobrze, albo wcale. Nie mozna sie po nich po prostu przespacerowac, jak po deptaku w Ciechocinku. Schroniska, wygodne sciezki i inne ulatwienia odebraly gorom duza czesc tego piekna. Niestety, TPN i inne osoby odpowiedzialne za ochrone polskich Tatr nie zdobeda sie raczej nigdy na tak radykalne kroki. Szkoda...
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi







