Moim,jakże skromnym zdaniem , w tle widoczny jest Wołowiec,natomiast po lewej stronie- Łopata.Jeżeli się mylę,to proszę mnie skorygować
A jakie są inne możliwości ?
ana
W takim razie nie wiem skąd mi przyszło do głowy (ładnych parę lat temu) napisać pod tym zdjęciem komentarz "Szlak na Grzesia"...
Dawno nie byłem w Chochołowskiej, więc ciężko mi to zweryfikować.
Ana, dostajesz nagrodę specjalną prezesa za pierwszy list na tym forum.
Zresztą, skoro napisałem wiele lat temu, że jest to "Szlak na Grzesia" to logika wskazywałaby, że Grześ jest na tym zdjęciu widoczny. Może masz pod ręką albo znasz adresy w sieci jakichś zdjęć zrobionych mniej więcej z tego miejsca w stronę Wołowca?
Ależ Panie Moderatorze,może mi Pan wierzyć na słowo. Wszakże byłam w tamtej okolicy całkiem niedawno,zaś pamiątkowe(moje) zdjęcie zostało wykonane na szczycie
a.
Oczywiście że Pani wierzę, Jedyna-Użytkowniczko-Forum, ale szukam w sieci podobnych zdjęć żeby się upewnić.
Bo niestety nie dam rady w tym roku przekonać się naocznie jak to z tym grzesiem jest.
Dzięki za ten link do fotki. Jestem już całkowicie przekonany i przyznaję się do błędu. Opis zdjęcia jest już poprawiony - jest to oczywiście Wołowiec. Co do Bobrowca zaś - zupełnie nie pamiętam jak wygląda, czas najwyższy odwiedzić Chochołowską.
Na początek pozdrowienia dla Mariusza od Wioli, Asi i Cześka z Wrocławia.
Wszystkich zaglądających tutaj też pozdrawiamy. Co do tego zdjęcia, to pierwsze moje wrażenie: Wołowiec, ale po dłuższej chwili patrzenia coś mi za zielono na nim - zwątpiłem. 12 lipca szliśmy z Chochołowskiej na Wołowiec przez Grzesia i Rakonia. Co prawda pogoda była kiepska ale widać było więcej kamieni niż zieleni. Podobne wrażenie odnisłem w tamtym roku, gdy z żoną wchodziliśmy na niego przez Wyżnią Chochołowską. Zerknę jeszcze na swoje zdjęcia i dam znać.
Chyba dawno już nie zaglądaliście na moją stronę.
Nowych zdjęć na razie nie ma, ale kto wie, może wkrótce coś się pojawi.
Co do sprawy Grześ vs. Wołowiec, to stwierdzam z całą pewnością, że MOJE zdjęcie: http://venus.ci.uw.edu.pl/~mbom/duze/rus9.jpg
oraz zdjęcie podesłane przez Anę: http://khenryk.republika.pl/Tatry-Wolowiec.htm
pokazują dokładnie ten sam szczyt.
Jeśli założyć, że H.Korkosz się nie myli, do rzeczywiście mamy do czynienia z Wołowcem.
Z kolei TWOJA fotka pokazuje Wołowiec z Grzesia, czyli z dużo dalszej odległości: http://venus.ci.uw.edu.pl/~mbom/inne/PIC0007.jpg
Dzięki za rejestrację i udział w dyskusji. Mam nadzieję, ze odezwiesz się częściej. Pozdrowienia dla Asi i Wioli.