Alfabet Naszego Forum

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Zablokowany
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Alfabet Naszego Forum

Post autor: Kolekcjoner »

Obrazek



Obrazek
Obrazek



Obrazek
Obrazek[CIACH]Słynne posunięcie Modzia,gdy dany temat wyraźnie zbacza ze szlaku lub też wtedy,gdy Górołazi i Górołazki sięgają po czekany,jak górale po ciupagi....
....ale spoko "piszcie, piszcie a modzio zrobi [ciach] i temat wyląduje na śmietniku...;) " -AdiK

CZOŁÓWKA " Latarka czołowa (kolokwialnie czołówka) - rodzaj latarki elektrycznej, mocowanej na czole, kasku wspinacza lub grotołaza, itd. za pomocą specjalnych pasków.Najpopularniejsze latarki czołowe są znanych firm produkujących sprzęt turystyczny i wspinaczkowy np. Petzla."-taką definicję podaje Wikipedia 8) ..jednak jak by tej małej rzeczy nie nazywać...jest ona czasem zapominana przez naszych forumowiczów :P ... staje się tematem sporów lub też odmawia posłuszeństwa

CZASY PRZEJŚĆ Podczas planowania górskiej wyprawy,ważne jest właściwe określenie czasu trwania wycieczki. Tym,którym sprawia to trudność z pomocą przychodzi nasz forumowy kolega tomtom- "Drogi MATEUSZU. Z nieklamana przyjemnoscia odpowiem na Twe pytanie, starajac sie nie pominac zadnego z istotnych aspektow. Całość trasy pozwolę sobie omówić pod kątem czasu potrzebnego na przebycie jej poszczególnych odcinków/wariantów.

Z Łysej Polany na Palenicę Białczańską prowadzi droga jezdna o nawierzchni bitumicznej, w godzinach wczesnoporannych wzbogacona elementem organicznym w postaci nawozu końskiego skupionego w kształty z grubsza elipsoidalne, w godzinach późniejszych przekształcające się w formy plackopodobne. Pytanie, z jakich to przyczyn zamierzasz wycieczkę swą rozpocząć od Łysej Polany właśnie, miast od Palenicy pozostawię bez odpowiedzi, gdyż mogłoby się okazać, iż odpowiedź ta mogłaby być na tyle oczywista, że wskazywałaby bezpośrednio na ociężałość umysłową mej skromnej osoby, lub też - co gorsza - Twej, drogi Mateuszu, a przecież nie chodzi w tym wątku o wzajemne dokuczanie sobie, kpienie, szydzenie, wyśmiewanie lubo imputowanie czegokolwiek lecz dzielenie się informacjami, które wszakże niekoniecznie muszą być znane osobie w Tatrach spędzającej swój wolny czas do tej pory ledwo trzy razy.
W związku z powyższym pomińmy podobne powyższym uszczypliwości i przejdźmy ad rem.
Otóż szosą z Łysej Polany na Palenicę Białczańską dotrzesz w kwadrans. Jeśli zamierzasz omijać pozostałości końskiej przemiany materii, dolicz 3m27s.

Z Palenicy do Wodgrzmotów Mickiewicza dotrzesz w 25 minut. Co prawda Zwoliński mówi 30, a Nyka 40 nawet minut, ale to są klasycy, w dodatku w połowie nieżywi, a kto by tam w dzisiejszych czasach klasyków słuchał, szczególnie ktoś, kto w czasie trzech pobytów w Tatrach nie zadał sobie trudu nabycia przewodnika któregoś z wymienionych panów lub chociaż mapy Sygnatury z zaznaczonymi czasami. Och przepraszam, miało być ad rem. Krakowskim targiem zgódźmy się na 27m54s.

Od Wodogrzmotów do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów dotrzesz w dwie godziny. Tako rzecze Nyka, tako rzekę ja, pozostaje tylko szkopuł w postaci Zwolińskiego, ale jego przewodnik mam w wydaniu z głębokiej stalinowskiej komuny, a jak wiadomo wtedy media kłamały jeszcze bardziej niż dzisiaj, więc przemilczę wycenę klasyka.

Na pobyt w schronisku zarezerwuj 30 minut. Tyle mniej więcej trwa zamówienie, opłacenie, zjedzenie i spokojne strawienie słynnej pięciostawiańskiej szarlotki własnej roboty. Jeśli miałeś pecha, dolicz minutę i siedemnaście sekund na wygrzebanie spomiędzy zębów resztek papieru firmowego pewnej zakopiańskiej ciastkarni. Jeśli uprzednio namawiałeś towarzystwo, z którym przemierzasz trasę na ową słynną tylko w tym właśnie schronisku pieczoną szarlotkę, dolicz 27s na dyskretne upchnięcie resztek papieru po kieszeniach.

Po krótkim odpoczynku nadejdzie niewątpliwie czas na decyzję o wyborze trasy do Kuźnic. Rozważmy poszczególne warianty:

Wariant przez Krzyżne. Polecany dla bywalców Przysłopu Miętusiego. Wielki Klasyk Nyka rzecze w tym ustępie 3 godziny na Przełęcz Krzyżne (taki lokalny Przysłop Miętusi, w lewo Orla Baszta Małołącka, w prawo Żleb Staników Wołoszyńskich), po czym godzinę do Murowańca. Jest to oczywiste kłamstwo, bzdura, potwarz i kalmunia, albowiem Wielcy Klasycy po górach nie biegają, a bez biegania w godzinę z Krzyżnego to se ne da pane Havranek. Martwy Wielki Klasyk Zwoliński mówi 2h45m na Krzyżne oraz 2h zejścia i tak nalezy to liczyć. Oczywiście w detalicznym obliczaniu przy uwzględnieniu podstawowych trudności pomocny będzie przytoczony przez Iwonę link. W charakterze erraty dodam jeszcze, że na małą potrzebę fizjologiczną przeznacz 2m32s, natomiast na dużą 4m21s. Jednak jeśli nie wziąłeś papieru i
a) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie o inklinacjach sportowych - dolicz 1h45m (tyle zajmuje dotarcie do pierwszych liści o pożądanym rozmiarze i powrót na stanowisko)
b)znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy w towarzystwie bez inklinacji sportowych - dolicz 2h15m
c) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest przyzwoita - dolicz 2h (tyle zajmuje przemożenie się i domaganie krzykiem od przechodzących szlakiem papieru, chusteczek, etc.)
d) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, a pogoda jest fatalna - dzwon po TOPR
e) znajdujesz się w Dolinie Pańszczycy bez towarzystwa, pogoda jest fatalna, a telefon komórkowy się rozładował - trudno...

Wariant przez Kozi Wierch. Daruj sobie.

Wariant przez Kozią Przełęcz. Daruj sobie.

Wariant przez Zawrat. Daruj sobie.

P.S. Read The Fakin' Manual kolego. Żeby to wszystko policzyć w różnych wariantach i nie skłamać, to trzeba się przekopać co najmniej przez jedną mapę i jeden przewodnik. Wliczając wszystkie warianty trzeba poświęcić na to dobre pół godziny. Dlaczego ja mam to robić? Bo Tobie się nie chce? "







Obrazek
Ostatnio zmieniony czw 05 sty, 2006 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 2 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

ObrazekDOLOMITOWA PASJA Wśród braci forumowej zrodziła się grupa 7 pasjonatów,których marzeniem stało się zmierzenie z "żelaznymi drogami" ...a wszystko to przez łańcuszki w Tatrach, przez trasy typu Orla Perć. Sierpniowy wyjazd ukoronował niejako Tatrzańskie znajomości,zmieniając je niejednokrotnie w wielkie przyjaźnie...




Obrazek
Obrazek



Obrazek
Obrazek



Obrazek
Ostatnio zmieniony czw 01 wrz, 2005 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 3 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

Obrazek GÓRALSZCZYZNA -bardzo burzliwy temat na forum, który iskrzy od zrodzenia się do dnia dzisiejszego i po wsze czasy...bo zawsze będzie ktoś,kto nazwie górali krwiopijacami, a z drugiej strony zawsze w obronie prawdziwych-rodowitych górali z artystyczną duszą -stanie nasza forumowa pasjonatka góralszczyzny-Izabela
GÓROŁAZ - łazik górski wszelkiej maści i płci (broń Boże,nie mylić ze stonką :O -patrz pod S) Ogólnie dzieli się na Letniego i Zimowego.Często opiewany i wyszydzany w pamfletach. Dla bardziej dociekliwych,szczegółowy podział i definicje znajdują się w temacie "Dawno temu w górach, czyli wspomnień czar."

GÓROŁAZ EROTOMAN GAWĘDZIARZ - elita elit, superrep, megagoretexman, w skrocie GEG. Osobnik ten bywa w gorach dwa razy na dekadę, albowiem wiecej po pierwsze nie musi, po drugie nie chce mu sie (bo gory maja tę poważna wadę, ze sie w nich łazi pod gorę; dodatkowo zwiększaja zużycie paliwa, bo rownież pod gorę się jezdzi, coby sie do nich dostać). GEG w gory jeździć nie musi, bo był w nich już raz do trzech, po czym uzupełnił swą wiedzę wielokrotną lekturą wszelkich przewodnikow, atlasów, panoram, albumów, map, poradników tudzież relacji. W nastepstwie powyższego GEG staje sie skarbnicą wiedzy wszelakiej, niekoniecznie sprawdzonej naocznie/własnonożnie, ktora to wiedza koniecznie musi sie podzielić na internetowych forach gorskich całego świata. Popularna metoda popisywania sie GEGa wobec gawiedzi jest udawanie absolutnie nieomylnej wyroczni w zakresie wiedzy nt. mało znanego pasma gorskiego (Słowackie Zachodnie, Gorgany, Czarnohora, Rodopy, Karpaty Południowe, Mała Fatra etc.). Charakterystyczną cechą opisywanego podgatunku jest sposób wyrażania sie: krótkie, synkopowane zdania, ubrane w ton nie znoszacy sprzeciwu. W wykonaniu GEGa zdanie w trybie oznajmujacym zakończone zwyczajną kropką w oczach czytelnikow wygląda na tryb absolutnie rozkazujący i jedynie słuszny. GEG dysponuje dodatkowym zmysłem, będącym wciąż przedmiotem poważnych badan genetycznych, roboczo nazwanym "czujen", a to od skrotu "czuj eksperta" - GEG na milę wyczuwa prawdziwego speca od aktualnie wałkowanego tematu (takiego ktory żeby zjadł, buty pogubił, a kijki mu ukradli w omawianym pasmie górskim <czasem jeszcze pijany drwal zgwałcil bo go z owca pomylił>) i w momencie przybycia owegoż wyjeżdża w delegację, kasuje swoje co bardziej bzdurne posty, w skrajnym wypadku zasłania sie niewiedzą spowodowaną długa niebytnością w danej okolicy. Jako gatunek rzadki, trudny do wytropienia, GEG pozostaje wciaż wyzwaniem dla badaczy fauny internautycznej.-autor-> tomtom

GADŻECIARZE Gadżeciarze- zimowi (narty+sprzęt dodatkowy), letni -Występowanie-> Kuźnice- kolejka do kolejki,Doliny,Schroniska
Cecha charakterystyczna- firmowo z góry na dół.
Mieszanka firm, od bielizny począwszy.Dużo, drogo i bezużytecznie, gdyż gadzeciarz nie pójdzie w góry. Wszystko nowiutkie nienaruszone (widać po butkach) i najlepiej jakby wystawały metki cenowe( nie dotyczy kupna z przeceny, lub promocji)
Gadżeciarz chodzi tam , gdzie duzo ludzi, by wzbudzić zachwyt sprzętem,obyciem.Czasem pobrudzi buty błotem, by wygladało realistycznie.
Plecak z dopiętymi kijkami ( gumki niezdarte), camelbag...pełny wypas
-autorka-> Zushka





Obrazek
Obrazek



Obrazek
Obrazek



Obrazek
Ostatnio zmieniony czw 01 wrz, 2005 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 4 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

Obrazek



Obrazek
ObrazekKIJKI TELESKOPOWE-kijkozwijacz-kradzież-słynne "zgubienie'' pożyczonych kijów przez jednego z wpływowych forumowiczów- czywiście podczas konsumpcji łaciatego(patrz pod Ł)Osoby poszkodowane szt 2-forumowicz Seba i .....erm. :P
KLAPKARZ(ew. klapkara - jeśli samica) ekstremalna odmiana stonki potrafiąca udowodnić, jak wytrzymałe sa stawy skokowe tego gatunku -czas bytowania poszczegolnych osobnikow można określić poprzez obserwacje zużycia stop.Gatunek okresowy, widywany w cieplejszej połowie roku, po krotkim pobycie, odlatujacy w nizinne części kraju.
KOSZULKI FORUMOWE Jeszcze chwilka i na górskich szlakach zrobi się niebiesko,a to m.in za sprawą naszych nowiuśkich koszulek z logo forum. Około 30 forumowiczów wyraziło chęć nabycia koszulki tatry.prv.pl
Obrazek




Obrazek
ObrazekŁACIATE-napój bogów-potocznie piwem zwane. Ulubiony trunek górski forumowiczów. Ankiety wprawdzie w tym temacie nie było :think: , ale sądząc po częstotliwości używania tego słowa-tak właśnie jest :cwaniak: Rasowy smakosz łaciatego potrafi go nawet na najwyższe szczyty tatrzańskie wnosić na swych barkach. Najstarsi górale nie wiedzą jednak, kto pierwszy użył tego słowa na forum. Główne podejrzenie pada jednak na przodowników w ilości wypijanego trunku, czyli Mariusza i Luckiego :P

LANS-Powszechnie wiadomo,że w góry nie jeździ się dla przyjemności ;) a dla ogólnopojętej lanserki.Tak już to jest,że w XXI w lansować trzeba się wszędzie i wszystkim co się da.Tak więc modne jest kupowanie super szmat i sprzetów górskich. Konkurencja wszak nie śpi, a na coś trzeba tę płeć przeciwną rwać...
ObrazekObrazek

tomtomowa wizja LANSU : - "dzialalnosc polegajaca na wzbudzaniu pelnego podziwu zainteresowania swoja osoba.

Lans gorski - j.w. + ze wzgledu na uprawiana dzialalnosc gorska (n.p. AndrzejZ lansuje sie samym nazwiskiem)

Lans gorski wystepuje w wielu odmianach. Pozwole sobie wyroznic kilka z nich:

L. gawedziarski: wtracanie mimochodem (niekoniecznie prawdziwych) informacji, gdzie to sie nie bylo i czego nie zobaczylo.
L. gawedziarsko-medialny: j.w. wsparte zdjeciami, publikacje relacji z wlasnych dokonań, etc.
L. sprzetowy: wzbudzanie podziwu wlasciwie dobranym sprzetem (patrz tez: moda) Czym sie rozni sprzet wlasciwy od niewlasciwego objasnie na przykladzie:
kijki do lansu: Kohla, Leki
kijki niewlasciwe: Fizan

Nalezy stanowczo odroznic lans od szpanu. Wypad rowerem za miasto z zalozonym na plecy Deuterem Guide to ordynarne zadawanie szpanu, podobnie jak spacer Droga Pod Reglami w Meindlach AR 7.0 (2.0 sa dopuszczalne) i nic w takim wypadku nie pomoga tlumaczenia, ze nie stac nas na plecak rowerowy czy sandały.

L. wyprawowy: udokumentowane przejscie niebanalnej trasy (patrz tez: zadac lans w Ciezkiej).

Dyrektywy zadawania lansu: Dobry lanser jest osobnikiem kulturalnym, dyskretnym, nie rzucajacym sie nachalnie w oczy. Nie liczy na poklask gawiedzi, jego targetem sa osoby (szczegolnie osobniczki) zorientowane w temacie, umiejace odroznic Szeroka Jaworzynska od Doliny Jaworzynki i Bergsona od Berghausa. Dobry lanser po wejsciu na szczyt nie zrzuca z hukiem czerwoniutkiego AirContacta na glebe, on go delikatnie kladzie na ziemie i cichutko wyjmuje z niego termos Colemana, dyskretnie obracajac sie przy tym na wszystkie strony, czy aby ktos nie kontempluje tych poczynan. AirContact jest oczywiscie granatowy.

P.S. Przyklad balansowania na granicy lansu i szpanu: polar Arcteryxa, spodnie i namiot TNF, spiwor Roberts (model, ktory nigdy nie wszedl do sprzedazy), plecak i drugi polar Mammuta, wszystko niedopasowane kolorystycznie, a pod spodem termomajtki od Campusa za 10 zeta :D

Oczywiscie tematu to nie wyczerpuje."



Obrazek
Ostatnio zmieniony pt 31 mar, 2006 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 5 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

Obrazek
MATRIX Mamy na forum też i kwiatki,co to nie wiedzą czy spodnie nosićObrazek ,czy kolanka pokazywać Obrazek uwielbiają długie pożegnania i jeszcze szybsze powroty.Dla panów szczególnie modliszkowate Obrazek



Obrazek
ObrazekNASZYWKI-mamy swoje forumowe naszywki z naszym Logo :D Wspólnie zrobiliśmy i zaakceptowaliśmy projekt,jedna z forumowiczek osobiście dobierała kolor nici do haftu...Modzio poszukał niedrogiego producenta...Efekt końcowy wygląda mniej więcej tak:
Obrazek
...pomysł tak się spodobał,że właśnie jesteśmy na etapie realizaji drugiego zamówienia :)




Obrazek
Obrazek



Obrazek
Ostatnio zmieniony pt 10 lut, 2006 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 2 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

ObrazekPOWIEDZONKA -zwroty, które wrosły w forum : "łaciate", "kurdeczka", "centralnie", "bravo Jasiu", "góralszczyzna", "Przecież w góry nie jeździ się dla przyjemności"....



Obrazek
Obrazek



Obrazek
ObrazekSTONKA - "trochę pogardliwe, ironiczne określenie pewnej grupy turystów charakteryzującej się m.in. tym, że hałasują na szlaku, śmiecą, nie szanują przyrody, chodzą nie przygotowani w góry (często w klapkach), docierają często tylko do schronisk choć można ich spotkać także na innych szlakach (choćby Zawrat czy Świnica). Jednym słowem tacy okazjonalni, nie umiejący zachować się w górach, mało doświadczeni turyści oblegający w dużych ilościach popularne szlaki ( stąd nazwa "stonka")"
"Sama stonka dzieli się na dwie podgrupy: przypadkowa i rasowa.
Stonka tzw. przypadkowa pojawia sie w srednich liczbach i zageszczeniach i albo ginie (tzn. nie pojawia sie wiecej w Tatrach, nie wyrzadzajac jednak górom wiekszych szkód, no moze poza tym, ze obrazili podgatunek Turysty zwany "Napinaczem" swoja niewiedza o górach i niezbyt odpowiednim ekwipunkem ... ) wzglednie przepoczwarza sie w gatunek Turysty górskiego mniejszego lub wiekszego stopnia wtajemniczenia
Szarancza pojawia sie w wielkich stadach i po zasmieceniu i wypelnieniu odwiedzanych przez nia czesci gór przeklenstwami i halasem znika w nizinach aby wiecej sie nie pojawic."

"Konsultacje ze specjalistami od zwalczania tychże insektów wspominają jeszcze o gatunkach:
- stonka nietresowanka
- stonka klapkówka
- stonka harpaganka - wyjątkowo niebezpieczna odmiana, potrafi samodzielnie opanować drabinę! Co one w tym metalu widzą...
-stonka kamieniołomka - jej działalność potrafi skłonić nieopatrznych do zakupu kasku
- stonka deszczochronka - pod wpływem deszczu potrafi zapuścić się w wyjątkowo niedostępne tereny - zbyt niedostępne nawet dla niej, jak się okazuje, gdy próbuje wrócić
- stonka szczelinka - potrafi się jedną kończyną zahaczyć z jednej strony, a drugą z drugiej, i dopóki nie dostanie kapa w rzyć, to się nie ruszy.
-stonka wyrwirączka
-stonka mordoskrętka - prezentuje wyjątkowo zajefajny image (najczęściej:dwa lub cztery paski na odnóżach i pstrokaty pancerzyk)"-autor->DraQs










Obrazek
Ostatnio zmieniony pn 08 sie, 2005 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 3 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

ObrazekTOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI w skrócie TWA. O tej organizacji można pamflety pisać. Posądzana jest o wszelkie przekręty na forum,o złą pogodę podczas tatrzańskiej wędrówki, o to że zupa była za słona.....ale czego się spodziewać,jeśli jej zagorzałym członkiem jest nasz forumowy kijkozwijacz...

TURYSTA-PRAWDZIWY ;) -"po prostu wiem, że z kimś kogo spotykam umiał bym współpracowac na szlaku i to w mojej ocenie sa TURYŚCI, a idąc dalej od niektorych wprost emanuje turystyczno górska witalność i spokój, że chcialo by się zawrócic by iść z nimi i to są dla mnie ''prawdziwi turysci"-Sylwester; "Dla mnie prawdziwy turysta do przede wszystkim dobry człowiek"-Iwona; "kiedy zapała do gór prawdziwą, szczerą, bezinteresowna miłością."-mefistofeles; "który zaprosi do wspólnego posiłku pod Chłopkiem, podzieli się plackiem ze śliwkami pod Świnicą, przyjmie browarka na Grzesiu i wypije Twoje zdrowie, oj długo by można wymieniać...."-Krzych; "Po prostu jedźmy w te góry zachowujmy się przyzwoicie"-Keczup; "prawdziwy turysta to ten ,który żadnym elementem swojego pobytu nie przeszkadza innym i środowisku w wymiarze większym ,niż niezbędny"-dagomar; "to człowiek który: jeździ coraz częściej, coraz dalej, w różne miejsca, próbuje nowych rzeczy, przeżywa nowe przygody, zdobywa doświadczenie i chłonie to wszystko co wokół niego sie dzieje."-dr kidler; "A nie można urodzić się "prawdziwym turystą" -ryb-ka; "Prawdziwy turysta, to ktoś, kto mało mówi, a dużo wędruje..."-Mariusz




Obrazek
Obrazek



Obrazek
Obrazek



Obrazek
Ostatnio zmieniony czw 06 paź, 2005 przez Kolekcjoner, łącznie zmieniany 4 razy.
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

ObrazekYETI -nasz forumowy kombinator MiG, zaraz po ujrzeniu Alfabetu stwierdził: "Na Y to jedynie Yeti znajdziecie..." :D Hmm,Tatry to jednak zbyt niskie góry na tego stwora, ale po odpowiedniej dawce łaciatego(potrz pod Ł), wypitego gdzieś w schronie, nawet spotkanie z Yeti w Tatrach jest możliwe.... :P



Obrazek
Obrazek
ZACHWYT Górołaza,wyrażany po osiągnięciu zaplanowanego celu-szczytu:
1.typowy polski: O...ku....,ja...per... -autor--->społeczeństwo
2.forumowy :noooo bravo Jasiu-autor---> Jacek V.




Obrazek
Kolekcjoner

-#4
Posty: 251
Rejestracja: czw 31 mar, 2005

Post autor: Kolekcjoner »

dodano tomtomową wizję LANSU :)
Zablokowany